Rzadko trafiają się takie okazje, żeby w jednym miejscu i porze móc spotkać dwójkę twórców perfekcyjnych. Miałem to szczęście i mi się udało, ale… No właśnie – oczywiście musi być jakieś „ale”! Czytaj dalej „Perfekcyjni”
Nie mogłem się oprzeć… Był lepszy kandydat to tego tematu, ale już go wykorzystałem jakiś czas temu, więc zamieszczam coś z mojej przebogatej kolekcji zdjęć spoconych dziewcząt ;) Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: Scale”
Troszkę ryzykuję – być może w mieście gdzieś jeszcze jest taki element? Pewnie zaraz się okaże… Liczą się odpowiedzi udzielone w komentarzu na blogu. Nie mailem. Nie na facebooku. Nie SMS-em. W komentarzu. Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (28)”
Rzeź
Plan był inny – miałem wieczorkiem podskoczyć do dojo Renaty i przypomnieć sobie, o co chodzi w grapplingu. Wylądowałem na hali Huraganu i przypomniałem sobie jak to jest, kiedy się przegrywa pięćdziesięcioma. Czytaj dalej „Rzeź”
Karolak i Surzyn
Marzył mi się weekend pełen sportowych emocji, ale czas zejść na ziemię: nie pojądę na półfinał Mistrzostw Polski juniorek starszych do Bydgoszczy. Nie mogę oczekiwać od klubu, ze zasponsoruje mi pobyt, bo się w kasie nie przelewa, sam też nie opłacę sobie hotelu i michy przez trzy dni – mam ważniejsze wydatki. Ale… może to dobrze? W niedzielę będę mógł uczestniczyć w wernisażu Katarzyny Karolak i koncercie Marka Surzyna. Czytaj dalej „Karolak i Surzyn”
Damy radę
„Szansa” to jednak twórcze miejsce… Może jakaś żyła wodna tam jest, taka z pozytywną energią? Problem był jeden, rozwiązań znalazło się kilka – aż nie wiadomo, co wybierać! Na szczęście pomysły są niekolizyjne, można próbować je realizować równolegle. Będzie dobrze! Czytaj dalej „Damy radę”
Prędzej czy później…
Wpadłem dziś późnym popołudniem do świetlicy „Szansy„, bo rano jakiś post na facebooku i dyskusja pod nim mocno mnie zaniepokoiły. Miałem fart – zastałem Basię, choć działali dziś tylko do czwartej. Na tym koniec pozytywnych informacji – wydawało się, że po wielkiej aferze sprzed ponad roku nie ma już śladu, ale jej konsekwencje dają się dotkliwie odczuwać aż do dziś. Czytaj dalej „Prędzej czy później…”
W zeszłym tygodniu chyba troszkę zaszalałem… Wartość poprzedniej zagadki rośnie z dnia na dzień! Może dziś będzie łatwiej? W naszym czystym mieście pełnym chromu i szkła takich miejsc jest przecież niewiele, a więc – gdzie to jest? Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (27)”
Analogowy spacerek
Nie dam się namówić na analogowe fotografowanie, nie stać mnie. Wprawdzie całkiem przyzwoity aparat małoobrazkowy można kupić na allegro za stówkę, ale ile jest potem zachodu z chemią, ciemnią i odbitkami! No bo jeśli analogowo, to samemu od początku do końca – oddawanie filmu do labu nie ma dziś żadnego sensu. Ale spacerek z paroma wariatami? Czemu nie… Czytaj dalej „Analogowy spacerek”
Nakręceni
Film o bitwie pancernej pod Warszawą znalazłem na allegro jakiś czas temu ale uznałem, że forma celuloidowej taśmy 16 mm do mnie jakoś nie przemawia. Cena też nie była szczególnie kusząca – dla mnie, bo dla Krzyśka to była chyba okazja. Tym bardziej, że ma kilka projektorów… Czytaj dalej „Nakręceni”
Dziś może być ciężko… Ale równie dobrze odpowiedź (na blogu!) może pojawić się za pięć minut. Liczą się tylko precyzyjne lokalizacje! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (26)”

Najnowsze komentarze