Mokry Grabicz

Niedzielny spacerek dookoła Grabicza nieco się przeciągnął – wysoki stan wód gruntowych spowodował, że wiele dróg i ścieżek jest zalanych. Nadkładaliśmy drogi… Okazało się, że słońce nie tylko nas wyciągnęło z domu :)

Co za emocje!

Jak to mówią: nie co dzień jest niedziela… Dziś akurat jest, ale wczoraj – nie :( Po emocjonującym meczu juniorki przegrały z Polkowicami. Wspaniałe widowisko, zaskakujące zwroty akcji, radość, nadzieja – i w końcu gorycz porażki.
Nie wiem, czy to jest na moje nerwy…

Pierwszy mecz – do przodu!

Nie wiem, jak to możliwe – mam zakwasy po meczu z SKS 12. Sprawa dziwna o tyle, że to koszykówka dziewcząt, w dodatku juniorek, więc raczej sobie nie pograłem… Ale czuję się, jakbym osobiście ten mecz wygrał :)

Dziś ciężka przeprawa – mecz z Polkowicami. Jutro pewnie nie wstanę…

Jest siła w młodzieży!

 Musiałem wpaść po południu na Huragan zrobić kilka zdjęć siatkarzom, więc wpadłem też na trening młodych karateków Marcina. Trzeba się troszkę integrowac, w końcu jedziemy z nimi na spływ w wakacje… Salka mała, dzieciaków sporo, ale – jak to mawiał Aluś: „ład, porządek, dyscyplina”. Mam nadzieję, że na Rospudzie będzie troszkę luzu…

Adrenalina trzyma!

Dla mnie to była najbardziej emocjonująca walka I TNT Fight… Oskar, dzięki! Żałuję tylko, że obejrzałem ją na ekranie kamery :)

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑