Dzień jakoś nie obfitował w szczęśliwe wydarzenia, dostałem raczej kilka sygnałów, że należy ścisnąć pośladki i zachować czujność trzeciego stopnia. Coś się szykuje… (więcej…)
A to ci niespodzianka!
W sumie to szedłem na ten mecz z obowiązku – taka praca. Nie liczyłem na jakieś szczególne emocje ani punkty. Z Augustowem umoczyliśmy już dwa razy w tym sezonie, u siebie 0:3. Pierwszy set przegrany do 19 – wszystko wskazywało na to, że niespodzianki nie będzie. A jednak! W trzech kolejnych chłopaki wygrali do 24, do 17 (!) i do 21. Można? Lecę do domu się kurować – może jutro skoczę na UW pokibicować dziewczynom?
O czym ja myślę?
Tak się rozemocjonowałem wczorajszym zwycięstwem dziewczyn w półfinałach Mistrzostw Polski nad Gorzowem, że dziś tylko zerknąłem na kalendarz w telefonie – dwa mecze! Extra! Znów będą emocje! Wystroiłem się we wszelkie klubowe ciuchy, jak prawdziwy kibic Huraganu, i poleciałem. No mecze były faktycznie dwa: w pierwszym grały dwie pozostałe drużyny półfinałów, a w drugim nie juniorki starsze, tylko kadetki. Z Pruszkowem, więc niby wszystko się mogło zdarzyć, ale zdarzyła się nam wygrana. I dobrze. Czytaj dalej „O czym ja myślę?”
SMS pokonany
Seniorki biegały dziś jak charty i walczyły jak bulteriery. W trakcie meczu przewaga bywała kilkunastopunktowa, ale zakończyły z przewagą ośmiu oczek: 69:61. Cieszę się, cieszę, ale nie mam czasu – lecę na koncert B-flat Mood do MDK, a to jeszcze nie koniec wieczoru…
Kolejny dzień na biegu, w dodatku nerwowy… Podobny był dzisiejszy mecz seniorek starszych z Unią Basket Ostrołęka – najlepiej o nim szybko zapomnieć. Niby zwycięstwo, ale styl daleki od ideału, stąd krzyki, nerwy, łzy i fochy. Jedyne pocieszenie – jedno fajne zdjęcie, choć… trochę nieostre. Reszta… no cóż – jak ten mecz: jest. (więcej…)

Najnowsze komentarze