Centrum miasta – 1947

Jak widać – w miejscu dzisiejszego magistratu zaraz po wojnie były głównie grządki. Widoczek miły dla tych, którzy dziś uważają, że to miejsce najlepiej zburzyć i zaorać… Dla zagubionych – w centrum kadru Ogrodowa, skosem – Wileńska, z prawej Legionów.

Centrum Wołomina w 1947 roku
Centrum Wołomina w 1947 roku

Kleyff mi zrobi dobrze

Zmęczony jestem tymi wszystkimi Ossowami, Pectusami, Lisowskimi i innymi Nazirami. Zwłaszcza chyba Nazirami :) Jacek zawsze ładuje mi baterie, więc i tym razem raczej nie zawiedzie.

Znowu w plecy…

IMGP2811

Po nieciekawym meczu Huragan uległ Pogoni Grodzisk 0:1. Miałem nadzieję do końca, choć wytrawni kibice machnęli ręką już po pierwszej połowie. Mam nadzieję, że to tylko „długa rozbiegówka” i już wkrótce będę się cieszył sukcesami wołominiaków. Oby tak było, bo na ich zmagania muszę się patrzeć służbowo :)

Tu będzie stadion (1947)

Nikt tak pewnie jeszcze wtedy o tym miejscu nie myślał… W lewym górnym rogu widać tory kolejowe, w prawym górnym – skrzyżowanie dzisiejszych ulic Przejazd i Fieldorfa. W centrum na górze charakterystyczne kamienice między Orwida a Korsaka i dzisiejsza Galeria przy Fabryczce. Stawów było wtedy nieco więcej.

Stawy w miejscu dzisiejszego stadionu i basenu
Stawy w miejscu dzisiejszego stadionu i basenu – rok 1947

Byłem Marianem

No dobra, czas się przyznać oficjalnie – w zeszłym roku byłem Marianem z Wołomina. Co tydzień wcielałem się w postać wymyślonego, bezrobotnego mieszkańca ulicy Warszawskiej, który swoimi monologami zatruwał życie taksówkarzy na postoju przy stacji PKP. Pomału będę tu wrzucał te moje archiwalne wypociny…

marian_z_wolomina_powazny_caly

Marian zainspirował pewną zdolną bestię – Jokohana odmalowała go w kilku wyrazistych ujęciach. Chłopak jak marzenie, co?

Zaczęło się!

No i afera gotowa! Kilkoro wołomińskich radnych zbojkotowało ossowskie obchody:

Dysonans wywołany zaproponowaną przez organizatorów formułą obchodów tego wielkiego, polskiego święta sprawia, że jako Radni Rady Miejskiej w Wołominie zdecydowaliśmy nie brać udziału w zaplanowanych na dzień 15-go sierpnia odchodach. (…) Niedopuszczalnym jest aby Sanktuarium w Ossowie stało się instrumentem w czyichkolwiek rękach, wykorzystywanym do jakichkolwiek innych celów niż kult walki o wolność. (…) Nie dopuszczajcie Panowie do niezręczności polegającej na tym, że uczestnicy uroczystości zastanawiają się czy 15-go sierpnia wiodącą rolę pełni Dolina Dębów Katyńskich i jej popiersia czy raczej oddanie hołdu żołnierzom poległym za naszą wolność. (więcej) Czytaj dalej „Zaczęło się!”

Wirtualny Wołomin

Należę do pokolenia, które miało okazję poznać w młodości smak wirtualnych przygód. Wprawdzie dość późno, bo dopiero w szkole średniej, ale jednak poznałem klasykę komputerowych gier z początku lat 90. – czasów, gdy nikt nie brał na poważnie prawa autorskiego nie tylko w dziedzinie programów i gier komputerowych, ale i muzyki czy filmu. Krótko mówiąc – piractwo nie istniało, przynajmniej formalnie. Czytaj dalej „Wirtualny Wołomin”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑