W sumie to nie wiem, dlaczego kupiłem ten okaleczony zestaw… Chyba z litości, bo jest powycierany, brudny, zdekompletowany i uszkodzony. W dodatku dwie garście nowoczesnych narzędzi Pilot, Kuretake, Rystor i różnych tajemniczych, azjatyckich marek, dzięki którym trudno zrobić kleksa, ale oczywiście muszę sobie utrudnić życie. Czytaj dalej „Pelikan Graphos”
Taniość i dobroć konsumcji
Kto chce się przekonać ze smakoszów o prawdziwości to niech każdy przyjdzie…
Literówki zdarzają się do dziś, ale udziwniona i „elegancka” składnia treści reklam i ogłoszeń z lat 30. już nie wróci. Na szczęście.
Tytaniczna czy benedyktyńska?
Kolczuga z tytanu, więc praca niby „tytaniczna”, ale dłubanina ręczna i mozolna, więc „benedyktyńska”… Nie wiem też, do kogo Woytek przeznaczył tę linię biżuterii – czyżby dla miłośniczek śreniowiecza? Miał litość, bo tytan to metal wyjątkowo lekki i pomimo wrażenia masywności nie zgina karku. Czytaj dalej „Tytaniczna czy benedyktyńska?”
Powrót bestii
Niestety – w tym roku tygrzyki znalazły sobie mniej eksponowane stanowiska i troszkę nie mam podejścia z aparatem, ale wyglądają na dobrze odżywione i zadowolone z życia. Czytaj dalej „Powrót bestii”
Podzieleni, ale zRzyci
Podobno tak miała brzmieć polska wersja tytułu drugiej southparkowej gry, ale wyszła pod oryginalnym tytułem: South Park: The Fractured But Whole. Obiecywałem latorośli, że zaczekam z graniem na jej powrót, ale… no cóż, skłamałem. Mam urlop, muszę odreagować, a grube żarty tych rysunkowych koleżków gwarantują dobrą zabawę. Czytaj dalej „Podzieleni, ale zRzyci”
Wilka ciągnie do lasu…
…a Monię na parkiet. Czyżby szykował się jakiś spektakularny powrót do gry?
95 lat Huraganu
W sumie to nie bardzo wiadomo, kto ma tę rocznicę obchodzić… Faktem jest, że mam jakieś prasowe wycinki poświadczające fakt, że w 1923 roku w Wołominie zaczął działac klub sportowy pod nazwą „Huragan”, ale dopiero w 1925 WOZPN przyjął go „pod opiekę”. Może to dlatego, że w tym własnie roku otworzono boisko na terenach użyczonych przez Wacławę Mossakowską? Tak czy inaczej – trudno mówić o jakiejś ciągłości działania poza nazwą, w dodatku dziś „Huraganów” jest więcej, bo i OSiR nosi tę nazwę, i klub żeńskiej koszykówki, i męskiej siatkówki… Czytaj dalej „95 lat Huraganu”
Wytruć okolicznych chamów
Robotnik – organ Polskiej Partyi Socyalistycznej
R.39, nr 90 (10 marca 1933)
Jak widać mieszkańcy Lipin z problemem… hmmmm… zapachowym mierzą się od lat 30., a zarząd komisaryczny go nie rozwiązał, za to stworzył kilka nowych.

Najnowsze komentarze