Chociaż sam ostatnio do znudzenia powtarzam, że pozytywne sygnały muszą równoważyć karcenie, żeby miało ono jakiś skutek, to mówiąc to nawet nie myślałem o sobie… Czytaj dalej „Podwójnie”
Weekly Photo Challenge: Ascend
Jak co środę – idealny pretekst do przeszukania archiwum! Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: Ascend”
Najprawdopodobniej końcówka lat 70. – wtedy dobudowano werandę, która służyła jako sala do ćwiczeń. Dziś ciężko sobie wyobrazić, żeby w takich warunkach funkcjonowała placówka szkolna…
Dawna świątynia
W naszej kulturze kicz jest tym, co ongiś było święte lub pożądane, co onieśmielało lub budziło grozę, a teraz jest gotowcem, prefabrykatem do natychmiastowego użytku. Kicz jest dawną świątynią, którą niewierzący tak długo i tak uporczywie profanowali, aż zatarło się nawet wspomnienie o jej niegdysiejszej nienaruszalności.
Stanisław Lem
Chłopcy kontra Basia
Musiałem się dobrze bawić, nie miałem wyjścia… Nie, nikomu niczego nie obiecywałem i nie musiałem udawać – jeśli na scenie aż wibruje od dobrych emocji i poczucia humoru, buzuje energia, jeśli artyści dobrze się ze sobą czują, to publika momentalnie wsiąka w klimat nawet wtedy, gdy zespół porusza się po egzotycznych obszarach muzycznych. Na scenie prawda zawsze broni się najlepiej… Czytaj dalej „Chłopcy kontra Basia”
Wojewódzki Ośrodek Sportu, Turystyki i Wypoczynku
fot. I Skarżyńska
Dopadłem w końcu te pocztówkę na jakiejś aukcji! Wnioskując po nazwie instytucji w 1974 roku magistrat chyba niewiele miał do powiedzenia w spawie tego obiektu i jego działalności… Hala jeszcze bez trybun, ba! – nawet bez słynnych luxferów, które zapewne wstawiono ze względu na koszty szklarza. A może straty ciepła zimą były zbyt wielkie? Czytaj dalej „Wojewódzki Ośrodek Sportu, Turystyki i Wypoczynku”
Deska
Ja wiem – to dziwactwo jest… Zbieractwo wołomińskich pamiątek z lat 70. jest już nieco niepokojące, a co tu dopiero mówić o całkiem współczesnych fantach? To już zaczyna trącić jakimś niegroźnym fetyszyzmem, ale… komuś to przeszkadza? Mnie się gęba śmieje codziennie, bo lekko poobłupywana od walenia w parkiet trenerska deska Kaytka z kilkoma autografami dziewczyn z huraganowego „złotego składu” stoi koło mojego biurka i przypomina najważniejszy mecz w historii UKS Huragan Wołomin. A przy okazji daje do myślenia i wciąż mnie motywuje… Złoty medal Mistrzostw Polski to długa droga do przejścia: masa wwyrzeczeń, lata treningów, dziesiątki kontuzji, zniechęcenie i znużenie – ale dały radę!
Kaplica przy Tramwajowej
Mam w archiwach nieco zdjęć, które raczej nie trafią na Dawny Wołomin: nie wiem, z jakiego pochodzą okresu, kto je zrobił, często nie jestem nawet pewien, co przedstawiają. Czasem ktoś pomoże mi przynajmniej częściowo rozszyfrować te zagadki, ale… nadal nie ma historii, którą mógłbym do nich przykleić. Czytaj dalej „Kaplica przy Tramwajowej”

W naszej kulturze kicz jest tym, co ongiś było święte lub pożądane, co onieśmielało lub budziło grozę, a teraz jest gotowcem, prefabrykatem do natychmiastowego użytku. Kicz jest dawną świątynią, którą niewierzący tak długo i tak uporczywie profanowali, aż zatarło się nawet wspomnienie o jej niegdysiejszej nienaruszalności.
Najnowsze komentarze