Światła, kamera… akcja!

Kino jest najważniejszą ze sztuk!  – czasem nawet Leninowi zdarzało się sklecić jakieś mądre zdanie… Szczęściarę trzeba było zarejestrować na potrzeby najróżniejszych prezentacji i zgłoszeń do przeglądów i konkursów teatralnych, więc zrobiliśmy to w miarę szybko i bezboleśnie. Jeszcze nie wiemy, jak to wygląda, ale to kwesti kilku dni… Czytaj dalej „Światła, kamera… akcja!” →

No Man’s Sky

Właściwie ta gra wcale nie powinna mi się podobać: po pierwsze – jest „kosmiczna”, a ja mam alergię na samo hasło space opera, po drugie – niezbyt piękna graficznie, po trzecie – przytłacza samotnością w gigantycznym sandboxowym świecie… Osiemnaście trylionów planet w galaktyce! Nie odwiedzę nawet promila z nich! Czytaj dalej „No Man’s Sky” →

Radzymińskie Zaduszki Jazzowe

Nie mam zbyt wielu powodów do odwiedzania Radzymina – pewnie gdyby nie organizowane przez Jarka Gasia zaduszki jazzowe dawno bym zapomniał o istnieniu tego miasta… Impreza jak zwykle na poziomie, dobry dźwięk, sala pełna. Rezerwacje trochę chyba nie zadziałały, ale obeszło się bez awantur – to już nie kino „Czar”, a na scenie nie stoi punkowa kapela… Czytaj dalej „Radzymińskie Zaduszki Jazzowe” →

Mikrotyki

Nie lubię opowiadań. Krótkich to nawet nie cierpię… Pablopavo też mnie jakoś nigdy szczególnie nie zachwycał jako wokalista, choć kojarzę go tylko z rzeczy solowych i z Ludzikami, za to wcale ze sceną reggae i raggamuffin, co teraz właśnie pospiesznie nadrabiam. Sięgnąłem po Mikrotyki w sumie z ciekawości – Paweł Sołtys urodził się w latach 70. w Warszawie i chyba chciałem sprawdzić, czy choć troszkę podobnie patrzymy na świat… Czytaj dalej „Mikrotyki” →

Bezwartościowy „Ogórek”

Z Frontu Walki Cywilnej – biuletyn informacyjny.
1943 (22.IV)

Specjalistą nie jestem, ale chyba chodzi tu o Otto Schusslera, nazywanego „Ogórkiem” kierownika Arbeitsamt (Urzędu Pracy), który według jednych został zlikwidowany przez wołomińską AK, a według innych – porwany i zlikwidowany przez oddział specjalny „Ręczaje” dowodzony przez Józefa Marcinkowskiego (Stanisław Synakowski, „Wybój”, „Sęp”). Wersja z porwaniem wydaje się bardziej prawdopodobna – powyższy wycinek wspomina o nagrodzie za odnalezienie kierownika…

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑