U siebie ograliśmy Białystok 88:41, dziś u nich potwierdziliśmy klasę – 39:64. Gramy dalej, jesteśmy w ćwierćfinałach Mistrzostw Polski U-16! Z tej okazji dziewczyną tygodnia zostaje Wala – bo zagrała dobry mecz, dawno jej tu nie było i… jest mi najbliższa.

Mieszka trzy domy dalej.

Blue Nile

Czy można zagrać w jakąś przyzwoitą grę używając pionków w jednym kolorze? Dan Troyka, jej autor, nieśmiało sugeruje również, że najlepiej, by były niebieskie – bo do jej stworzenia zainspirowała go historia poszukiwań źródeł Nilu. Nie mam powodów, żeby mu nie wierzyć… Czytaj dalej „Blue Nile”

5-ta Rano – bezpartyjny dziennik żydowski
R.4, nr 237 (22 sierpnia 1934)

To tak z dobrego serca? No i ciekawe, który to dobrodziej – czyżby Leon Jackowski?

Przemiany edukacyjne w małym mieście

Kryzys i renesans lokalizmu. Metropolizacja: centra i peryferie. Globalizacja ryzyka i zerwanie więzi szkół z rynkiem pracy. Lokalna elita władzy – kto rządzi w gminie? Kierunki polityki edukacyjnej władz lokalnych. Tytuły rozdziałów tej lektury nie zapowiadają porywającej akcji i wciągających dialogów… Trzysta stron pracy naukowej podsumowującej piętnaście lat rozwoju oświaty na przykładzie małej gminy może okazać się wyzwaniem, ale… Robert Pawlak poświęcił ten czas gminie Wołomin.

Dam radę – mam na to jakieś dwa tygodnie!

Drugie dwutakty

Nie muszę doglądać tego programu, ale… jakoś czuję się odpowiedzialny. Staram się być na zajęciach przynajmniej raz w tygodniu tym bardziej, że widzę u dzieciaków wielką radochę i mam nadzieję, że to nie jest „słomiany zapał”. O tym, że kilka dziewcząt chyba ma niezły potencjał już nawet nie wspominam. Martwi mnie tylko jedno: stan hal sportowych, w których te zajęcia się odbywają. Zgroza. Czytaj dalej „Drugie dwutakty”

W charakterze pamiątki z Gdyni – fotka Majki ;)

ABC – pismo codzienne
informuje wszystkich o wszystkim
R.10, nr 369 (29 grudnia 1935)

Obóz Narodowo-Radykalny działał raptem trzy miesiące w 1934 roku – już w czerwcu został zdelegalizowany. Nie przypuszczałem, że rok później za posiadanie wydawanej przez tę organizację „bibuły” można było trafić przez sąd…

To, co widzę

Pierwsza wystawa z cyklu 21 kwadrat odbyła się niemal dokładnie dwa lata temu, w tym czasie fotografowie „przekazali sobie pałeczkę” ładnych parę razy… Kilka wernisaży opuściłem, na sześciu byłem, dzisiejszy podobał mi się bardzo. Sam nie uprawiam street photo, ale Jarosław Trzoch ma chyba w tej materii spore doświadczenie: pokazał Wołomin w taki sposób, w jaki ja na niego nigdy nie patrzyłem, w swoim stylu. Szkoda, że nie było tłumów… Czytaj dalej „To, co widzę”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑