Miliony ludzi mogłyby nie zginąć w obozach koncentracyjnych i obozach zagłady, wziąć udział w odbudowie państwa i potem w walce z komunizmem. Ale wszyscy chcieli walczyć z Niemcami: Wermachtem, SS, Ukraińcami w niemieckiej armii, potężną machiną tajnej policji Gestapo. (…) Miliony zginęły bez sensu.

Spójrz na Czechów, cała ich inteligencja przetrwała, zrobili jeden słynny na cały świat zamach na Reinharda Heydricha, zastępcę Himmlera, kosztowało ich to cztery tysiące osób, aż – albo tylko – cztery tysiące. Praga – nietknięte miasto, dwa domy zburzone. Dopiero jak Rosjanie byli na drugiej ulicy, to Czesi zrobili powstanie. A co sobie zrobili Polacy?

Tadeusz Rolke. Moja namiętność.
Małgorzata Purzyńska, Tadeusz Rolke