Nie muszę doglądać tego programu, ale… jakoś czuję się odpowiedzialny. Staram się być na zajęciach przynajmniej raz w tygodniu tym bardziej, że widzę u dzieciaków wielką radochę i mam nadzieję, że to nie jest „słomiany zapał”. O tym, że kilka dziewcząt chyba ma niezły potencjał już nawet nie wspominam. Martwi mnie tylko jedno: stan hal sportowych, w których te zajęcia się odbywają. Zgroza. Czytaj dalej „Drugie dwutakty”
Pierwsze dwutakty
Nigdy nie wiadomo, czy takie zajęcia to tylko krótki epizod z dzieciństwa, czy może pierwszy krok ku nowej przygodzie, która może trwać latami. Uruchomiony w ramach Wołomińskiego Budżetu Obywatelskiego projekt Podstawówka? Koszykówka! działa i wydaje się, że daje dzieciakom sporo radości. Przynajmniej w „dwójce”… Czytaj dalej „Pierwsze dwutakty”
Young Grapplers
W przerwie sobotniego „zestawu obowiązkowego” ze sportowych emocji na boisku koszykarskim, piłkarskim i siatkarskim teleportowałem się na drugi koniec miasta, gdzie odbywała się Dziecięca Liga Grapplingowa. Wiadomo – technicznie szału nie było, zwłaszcza w rywalizacji najmłodszych, ale za to jakie zaangażowanie! Mimo długiej przerwy wciąż mam słabość do grapplingu, choć… wolę przytulanki w kimonach. Czytaj dalej „Young Grapplers”
Gościnne występy
Gardzę sobą… Tak łatwo mnie przekupić! Wystarczył świeży placek śliwkowo-gruszkowy i krótki pokaz cheerleaderek żebym zapomniał o tym, że generalnie jestem niekompatybilny z dziećmi i dał się namówić na wizytę w podstawówce w Starym Kraszewie w roli ciekawego człowieka. Pierwszy i ostatni raz! Czytaj dalej „Gościnne występy”
Prędzej czy później…
Wpadłem dziś późnym popołudniem do świetlicy „Szansy„, bo rano jakiś post na facebooku i dyskusja pod nim mocno mnie zaniepokoiły. Miałem fart – zastałem Basię, choć działali dziś tylko do czwartej. Na tym koniec pozytywnych informacji – wydawało się, że po wielkiej aferze sprzed ponad roku nie ma już śladu, ale jej konsekwencje dają się dotkliwie odczuwać aż do dziś. Czytaj dalej „Prędzej czy później…”
Wołomin a sprawa ukraińska
Co jakiś czas natrafiałem w przedwojennej prasie na lakoniczne napomknienia o wołomińskim „Domu Sierot”, o uchodźcach z Ukrainy, o wielkich planach zorganizowania tu placówki dla dzieci więźniów. Postanowiłem w miarę możliwości zgłębić temat i natrafiłem na ciekawy życiorys oraz… wątek ukraiński – jakże na czasie! Czytaj dalej „Wołomin a sprawa ukraińska”
Wciąż jest Szansa
Wystąpienie wychowanków T.R.A.D. Szansa podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Wołominie wzbudziło wielkie emocje i zainicjowało gorące dyskusje na temat działalności świetlicy środowiskowej zlokalizowanej przy ulicy 6-go Września. Dotychczas niewiele było o niej mowy w mediach… O początkach działalności świetlicy opowiada Barbara Stasiszyn – prezes Towarzystwa Rozwoju Aktywności Dzieci „Szansa”. Czytaj dalej „Wciąż jest Szansa”
Szansa protestuje
Nie mam nic do dodania. Miałem przyjemność pracować z dzieciakami, poznałem wolontariuszy, pracowników i Basię, dzięki której to wszystko działa i jestem w szoku…

Najnowsze komentarze