Ludzie z wiekiem dojrzewają i poważnieją, ale tylko do pewnego momentu. Na starość się po prostu dziecinnieje… Przykra sprawa panowie! Czytaj dalej „Gwiazdorka”
Następny pomnik?!
Od początku czułem, że te wszystkie koalicje przedwyborcze, zabawni kandydaci, pospiesznie kończone inwestycje, remont linii kolejowej i przebudowa ronda w Zielonce to tylko tematy zastępcze, które mają odwrócić uwagę mieszkańców od kolejnego pomnika, który cichaczem pojawił się w Wołominie. Czytaj dalej „Następny pomnik?!”
Wśród kilkunastu dębów zasadzonych w Olecku w ramach nieznanego mi projektu jeden się nie przyjął, zupełnie… Czytaj dalej „Nie przyjął się…”
Kolejne tygodniowe wyzwanie fotograficzne…
Bimbrownia z rozmachem
Co jakiś czas wpadają mi w ręce gazetowe wycinki związane z Wołominem. Te obszerniejsze, ważne dla historii miasta wrzucam na stronę Dawnego Wołomina, te wspominające o mieście mimochodem staram się co jakiś czas wrzucać na bloga. I właśnie trafiła mi się kolejna perełka… Czytaj dalej „Bimbrownia z rozmachem”
Moje miasto chyba nigdy nie miało dobrej marki u „warsiawiaków”. Z wzajemnością – no, chyba że sto lat temu Bródno pisało się „Brudno”, to zwracam honor… Czytaj dalej „Spokój na „Brudnie””
Wołomińskie tradycje
Ktoś ostatnio dopytywał na FB o legendy z naszego terenu, no to tu mamy coś o pierwszych dziuplach w mieście. To wprawdzie tak zwany „fakt autentyczny”, skoro prasa pisała, ale z pewnością wzmocni nasze poczucie tożsamości, wyjątkowości i zbuduje podwaliny tradycji lokalnej. Czytaj dalej „Wołomińskie tradycje”
Chyba się wkurzył…
Można powiedzieć o meczu, że grając później w dziesiątkę, po czerwonej kartce Krzyśka Ratajczyka graliśmy w sumie lepiej niż w jedenastu.
Sergiusz Wiechowski
trener Huragan Sobsmak Wołomin
po przegranym meczu z WKS Wieluń
Byłem Marianem
No dobra, czas się przyznać oficjalnie – w zeszłym roku byłem Marianem z Wołomina. Co tydzień wcielałem się w postać wymyślonego, bezrobotnego mieszkańca ulicy Warszawskiej, który swoimi monologami zatruwał życie taksówkarzy na postoju przy stacji PKP. Pomału będę tu wrzucał te moje archiwalne wypociny…
Marian zainspirował pewną zdolną bestię – Jokohana odmalowała go w kilku wyrazistych ujęciach. Chłopak jak marzenie, co?




Najnowsze komentarze