Chyba się wkurzył…

Można powiedzieć o meczu, że grając później w dziesiątkę, po czerwonej kartce Krzyśka Ratajczyka graliśmy w sumie lepiej niż w jedenastu.

Sergiusz Wiechowski
trener Huragan Sobsmak Wołomin
po przegranym meczu z WKS Wieluń

Byłem Marianem

No dobra, czas się przyznać oficjalnie – w zeszłym roku byłem Marianem z Wołomina. Co tydzień wcielałem się w postać wymyślonego, bezrobotnego mieszkańca ulicy Warszawskiej, który swoimi monologami zatruwał życie taksówkarzy na postoju przy stacji PKP. Pomału będę tu wrzucał te moje archiwalne wypociny…

marian_z_wolomina_powazny_caly

Marian zainspirował pewną zdolną bestię – Jokohana odmalowała go w kilku wyrazistych ujęciach. Chłopak jak marzenie, co?

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑