Pięć lat po rozstaniu…

Facebook mi dziś przypomniał, że równo pięć lat temu rozstałem się z kobyłkowskim MOK-iem, w którym przepracowałem osiem lat. Wyjątkowych lat – pełnych muzyki Killing Silence i Openspace, planszówkowych nocek, szalonych jam session, warsztatów dla muzyków, treningów jiu jitsu i turniejów sportów walki, rockowo-bluesowych przeglądów i tanecznych maratonów. Ten czs to jednak przede wszystkim dziesiątki wyjątkowych ludzi – współpracowników, instruktorów, muzyków, portowców, pasjonatów wszelkiej maści – dzięki którym do dziś inaczej patrzę na świat. Dziękuję.

Zażyj Asspirine, mospanie!

Przez chwilę myślałem, że po całym dniu słuchania łupania piłką o parkiet klepki mi się poprzestawiały, ale zdjęcia i filmy dowodzą, że jednak nie! Na remizowej, plenerowej scenie w Kobyłce skakała Asspirine, a pod sceną pląsało towarzystwo w kontuszach i pod szablą – o ponętnych białogłowach nawet nie wspominam. Przed nimi ostro dała czadu kapela The Real Gone Tones, szyjąca rasowe rockabilly z lat 50. z rasową wokalistką i świetnie wystylizowanymi – również muzycznie – grajkami.

Zupełna abstrakcja. Czytaj dalej „Zażyj Asspirine, mospanie!”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑