Ostatni dzień rockowego maratonu… Muzycznie zupełnie nie moje okolice, ale była okazja do pogadania i spotkania „na starych śmieciach„. Są jakieś nowe pomysły, może w przyszłym roku formuła nieco się zmieni? Na scenie BlackoutRedRoomInsomniaAterra i M.O.R.O.N., światła mało, zdjęcia kiepskie.