Chyba zbyt często wydaje nam się, że świat jest dość słabo zróżnicowany… „Kuchnia azjatycka”, „muzyka afrykańska”, „kultura europejska” sugerują, że obejmują tematykę z wyraźnym wspólnym mianownikiem: podobne smaki, wspólne harmonie, zbliżoną estetykę. Jakiś Japończyk mógłby klarować ziomkowi przy sushi w centrum Tokyo: „no wiesz, stary, ludowa muzyka z Europy Wschodniej”. Czy miałby rację? Dopiero kiedy sami doświadczymy różnic przekonamy się, jak niewiele łączy choćby folklor Kurpiów i mieszkańców Polesia. Czytaj dalej „Homogenicznie”
Kultura Wołomina
Wydawało się, że to urban legend, jakieś babcine bajania o pierwszej wydawanej w mieście gazecie – i to nie politycznej, spółdzielczej czy parafialnej, ale kulturalnej. W Wołominie? Nie ma takiej możliwości… Okazało się, że jednak możliwość była. Wszyscy mówili że się nie da, aż przyszedł taki jeden co o tym nie wiedział – i zrobił. Tylko jeden numer – później się okazało, że faktycznie się nie da. Czytaj dalej „Kultura Wołomina”
Nie mam nic do deszczu…
…choć zmokłem dziś jak pies, a jestem już przeziębiony i coś czuję, że siedzenie w mokrych ciuchach w MDK nie poprawi mojego stanu zdrowia. Natomiast kałuże i kultura panów kierowców to zupełnie oddzielna historia! Mam nadzieję, że tym bucom, którzy dziś wielokrotnie mnie oblali wodą przejeżdżając na pełnym gazie przez miasto, w środku takiej kałuży zgaśnie silnik. Dokumentnie. Czytaj dalej „Nie mam nic do deszczu…”
Okiem Mariana – spojrzenie czterdzieste drugie
– Pan to tych tabloidów to już lepiej nie czytaj, panie Mareczku – a w każdym razie nie tak publicznie. Bo co? Bo wstyd! Toż w kulturalnej stolicy powiatu mieszkamy, a to zobowiązuje. Pan, przy stacji czatując na przyjezdnych, zwłaszcza powinieneś przykład dawać. Kup se pan coś bez obrazków przynajmniej, bo stracimy renomę! Czytaj dalej „Okiem Mariana – spojrzenie czterdzieste drugie”
Uczestnik kultury
Swego czasu byłem oburzony, gdy na kameralnych, akustycznych koncertach w niewielkich salach spotykałem rozpromienionych rodziców z kilkuletnimi szkrabami. Już wiedziałem, że w połowie trzeciego utworu usłyszę zadane pełnym głosem pytanie: Mamo, kiedy idziemy do domu? Czytaj dalej „Uczestnik kultury”

Najnowsze komentarze