Odnalazłem tę fotkę wśród zdjęć Wołomina z lat 70. autorstwa Jerzego Procajło. Zakładam, że zrobił je właśnie w Wołominie – może więc ktoś z Was lub Waszych bliskich wie, gdzie wypatrzył to dzieło i kto jest jego autorem? Czytaj dalej „Najstarsze wołomińskie graffiti?”
Kasa Chorych?
Dwie dychy za wjazd do Ryby to jednak nieco za drogo… Nie to, że nie mam – po prostu byłem na ich koncertach w Tłuszczu i w Wołominie w lepszych warunkach, z lepszym nagłośnieniem i za mniejszą kasę. Odpuszczam. Zdrowy jestem.
Dziś rano wrzuciłem fotki z nietypowego kobyłkowskiego jam session sprzed dziesięciu lat i jakoś zatęskniłem za rymami Szamana… Wrzucam całą playlistę Ewiwalarte z 2004 roku – uwaga, grube słowa! Raczej dla pełnoletnich…
Tak! Republika!
Nie będę ściemniał – nigdy nie byłem fanem Republiki. Kiedy nagrywali pierwszą płytę miałem pewnie z dziesięć lat, w późnej podstawówce kojarzyłem gości, ale raziło mnie brzmienie, nie rozumiałem tekstów, gardziłem ich sceniczną elegancją. Podejrzewam, że analogi na półkach niektórych koleżanek w tym czasie były bardziej efektem mody czy zauroczenia cielesnością Ciechowskiego niż jego twórczością, ale oczywiście mogę się mylić. Czytaj dalej „Tak! Republika!”
Oby było lepiej!
Wielbię Kayah, nic nowego. Mam słabość do Renaty Przemyk. Głęboko szanuję Przyborę i Wasowskiego. Zakup płyty tych pań śpiewających piosenki z Kabaretu Starszych Panów za symboliczne cztery złote wydawał się okazją, którą nie można wzgardzić. Ba! To była czwórka w totka! Nie, nie – nie szóstka, bez przesady… Do momentu, w którym drżącymi rękami zdarłem folię (!) i odpaliłem płytę w domu.
Porażka. Czytaj dalej „Oby było lepiej!”
Megatotal | Way Back Home by Killing Silence.
Wsparłem chłopaków z pełnym przekonaniem!
Megatotal | Way Back Home by Killing Silence
Killing Silence znowu nagrywa!
Akcja nabiera tempa – Killing Silence weszli do zielonkowskiego HZ Studio i rozpoczęli nagrania. Bębny gotowe, dziś Pecu męczy baśkę, za tydzień – gitary Konka i Wiśniowego, może Ryan nagra pierwsze wokale. Pogadaliśmy troszkę – wywiad w najbliższym Życiu. Czytaj dalej „Killing Silence znowu nagrywa!”
Subiektywna prawda
Po dwudziestu latach znów stanąłem pod sceną dawnego radzymińskiego kina „Czar” słuchając rockowej, garażowej kapeli i… nie poznałem tego miejsca. Oczywiście nie dosłownie – byłem tam już kilka razy na próbach, na koncercie jazzowym czy bluesowym, ale ta ściana dźwięków obudziła stare wspomnienia. Jako uczeń szkoły średniej skakałem pod tą sceną przy marnym nagłośnieniu, zupełnie symbolicznym oświetleniu i przy – co tu dużo mówić – zaledwie przyzwoicie wykonanych dość prostych utworach wykonywanych często przez moich szkolnych kolegów. Czytaj dalej „Subiektywna prawda”

Najnowsze komentarze