Było gorzej!

Majstrowanie koparkami wokół Muzeum budzi mój niepokój, ale przecież to miejsce wyglądało kiedyś dużo gorzej… Może nie tyle teren dookoła, co sam dom, ale zdecydowanie szału nie było. O ile pamiętam, były tam kiedyś mieszkania kwaterunkowe. Czy to lata 70., czy już 80.? Kolejna zagadka z Archiwum W! Czytaj dalej „Było gorzej!” →

Łysa Góra

Mówi się, że żeby było lepiej, najpierw musi być gorzej… Jest gorzej. Jest bardzo źle. W każdym razie tak to dziś wygląda. Wiem, że zima zrobiła swoje – jest łyso, nie ma liści, ale też wycięto sporo drzew, pojawiło się więcej kostki brukowej pomiędzy górkami piachu, błotnistymi kałużami i betonowymi konstrukcjami. Przeboleję. Najgorsze są te wystające zewsząd porwane korzenie drzew, które ocalały… Mam nadzieję, że zazielenią się wiosną. Czytaj dalej „Łysa Góra” →

Piaskownica

Tak to na razie wygląda – jak wielka, osiedlowa piaskownica, w której małolaci urządzili sobie tor do gry w kapsle… Wciąż próbuję sobie wyobrazić, jak to miejsce wyglądało przed wybudowaniem szosy warszawskiej, kiedy pomiędzy „forsalami” a Muzeum nie było dołka i stawiku, tylko górka, ale chyba „mam za słabą kartę graficzną”, jak to kiedyś ujął Bartek Guziak. Czytaj dalej „Piaskownica” →

Od nowa

Na razie wygląda to jak łąka za moim domem po nocnej wizycie stada dzików… Muzeum jest czynne, ale dostęp jest tylko od strony ulicy Nałkowskiego – reszta terenu zabezpieczona blaszanym ogrodzeniem, schody od strony łąki i stare (choć niedawno odnawiane) ogrodzenie rozebrane, częśc drzew wycięta. Będę zaglądął regularnie, bo to chyba moje ulubione miwjesce w mieście. Czytaj dalej „Od nowa” →

Ostatnie takie panoramy

Wiem – znów nieco koślawe, ale jest lepiej… Nie w tym rzecz! Wszystko wskazuje na to, że wkrótce ruszą prace przy budowie parku przy Muzeum Nałkowskich, co jakoś mnie nie cieszy… Miałem nadzieję, że ruchy z poprzedniej kadencji były tylko pozorowane i wizerunkowe, że temat zwyczajnie upadnie. Kiedy zniknął czołg obawiałem się, że prace ruszą pełną parą. Nie ruszyły, ale temat powrócił rok później, kiedy przemodelowano oczko wodne przy muzeum. I znów przycichło… Czytaj dalej „Ostatnie takie panoramy” →

Nie aż tak długo!

Ponoć prace nad parkiem przy Muzeum Nałkowskich ruszają pełną parą, więc wierszokleta z trzydziestego piątego numeru Muchy z 1899 roku okazał się marnym prorokiem. Chociaż, tak z drugiej strony: nie mów „hop”, póki nie przeskoczysz… Zbiornik wodny przy Muzeum raz już obsadzono egzotyczną roślinnością, po której nie ma śladu.

Nie załapałem się w tym roku na jesień… Tym bardziej że dziś spadł śnieg.

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑