…albo właśnie jesteśmy świadkami narodzin kolejnej urban legend. Było już dość medialne podpisanie dokumentów, prezentacja, animacje ale dalej nikt nie wie, po co komu park na peryferiach miasta. Gdyby chociaż remont chodnika przy szosie warszawskiej był w planach, to może by się pobliski fasfood ucieszył. Póki co zniknął czołg. Na wszelki wypadek skorzystałem z pogody, dziabnąłem dokumentację.