Odnalazłem tę fotkę wśród zdjęć Wołomina z lat 70. autorstwa Jerzego Procajło. Zakładam, że zrobił je właśnie w Wołominie – może więc ktoś z Was lub Waszych bliskich wie, gdzie wypatrzył to dzieło i kto jest jego autorem? Czytaj dalej „Najstarsze wołomińskie graffiti?”
Spóźniony zachwyt
Czekałem na te zdjęcia kilkanaście lat. Jedenaście? Dwanaście? Dziś nie pamiętam, ale to dość łatwo sprawdzić… Ich autor zaszczycił mnie obecnością na wernisażu moich zdjęć, który odbywał się w kobyłkowskim MOK-u (jeszcze na ulicy księdza Marmo) i szybko okazało się, że obydwaj fotografujemy Wołomin – on pewnie jakieś ćwierć wieku dłużej. Obiecał mi pożyczyć do zeskanowania swoje zdjęcia z lat siedemdziesiątych, mieliśmy się zdzwonić za parę dni. Zrobiło się z tego kilka tygodni po których dotarła do mnie informacja, że Jerzy Procajło zmarł. Czytaj dalej „Spóźniony zachwyt”
Kościół w ruinie
Dzisiejszy allegrowy łup: wołomiński kościół z czerwca 1945 roku. Właściwie to jego fragment… Ktoś ma więcej? Czytaj dalej „Kościół w ruinie”
Nie jestem zawodowcem, ale początkującym fotoamatorom z pewnością mogę to i owo podpowiedzieć… Nie będę się tu rozpisywał – wszystko wyłożyłem na stronie MDK. (więcej…)
Pofotografujmy!
Przyjemne z pożytecznym
Trudno być kobietą, zaprawdę, powiadam wam… Chwilkę tylko spędziłem wśród morza biusthalterów wszelkich typów i maści – mądrzejszy jestem o tyle, że wiem, że się na tym trzeba znać. Ja wiem, ja wiem – facetów interesuje tylko jak się to-to rozpina… To jest oddzielna, rozległa dziedzina wiedzy, panowie! Mam wrażenie, że z brafittingu można by doktorat zrobić, ale co my o tym możemy wiedzieć… Czytaj dalej „Przyjemne z pożytecznym”
Będzie film o Vivian!
Trochę się późno zorientowałem, ale dzięki temu będę krócej czekał…

Najnowsze komentarze