W zamierzchłych czasach zdarzyło mi się założyć i prowadzić serwis Wirtualny Wołomin – początkowo informował o najróżniejszych lokalnych aktywnościach kulturalnych, później zahaczył nieco o historię miasta, twórczość „lokalsów”, obrósł w forum dyskusyjne i… umarł. Przestał być potrzebny po kilku latach, kiedy założenie własnej strony czy bloga stało się proste i tanie. Po kilku miesiącach urlopu powstał Dawny Wołomin, ale to już zupełnie inna historia. (więcej…)
My dziś robimy wielkie halo o jakieś dziury w drodze, a przed wojną nie takie sprawy olewano. Czyli że jednak nie wszystko wtedy było lepsze… No dobra – może z wyjątkiem wakacyjnej pogody. Czytaj dalej „Wołomin trzy tygodnie bez prądu”
Ultra Montana
Nie mam pojęcia, skąd na mojej półce wzięła się ta książka. Prawdopodobnie trafiłem ją na jakimś kiermaszu i była po prostu tania i dość gruba. Kupiłem zwyczajnie z ciekawości, bo jej autor, Witold Horwath, absolutnie z niczym mi się nie kojarzył. Okazało się, że rację ma stare przysłowie – ciekawość to pierwszy stopień do piekła… Czytaj dalej „Ultra Montana”
Szacun, Szymon!
Przyłapałem się na tym, że wyczekuję kolejnego odcinka Wołomińskiej Kroniki Filmowej… Szymon robi naprawdę świetną robotę – jeśli jeszcze zdecyduje się na krótsze, monotematyczne odcinki i zwiększy dzięki temu częstotliwość, to będzie pełnia szczęścia!
Wymówki
Nigdy nie wyznaczałem sobie „okrągłych” dat, od których miały się rozpoczynać zmiany w moim życiu. Z rzucaniem palenia na przykład nie czekałem do Nowego Roku – zrobiłem to na początku grudnia, ponad cztery lata temu. Dojrzałem do decyzji. Udało się, choć nie mogę świętować kolejnych rocznic – nie pamiętam dokładnej daty. Dziś też miał być pierwszy dzień „nowego, lepszego mnie”… Czytaj dalej „Wymówki”
Ola, wracaj już!
Ola Milczarek zdobyła wielką popularność wśród kibiców za oceanem i srebrny medal na Mistrzostwach Świata w Las Vegas. Przegrała tylko ostatnią walkę z Dunką, wielce utytułowaną zawodniczką muay thai. Wraca bogatsza o nowe doświadczenia i pewniejsza siebie – za rok Mistrzostwa Europy i mam nadzieję, że tam rozwinie skrzydła. Czytaj dalej „Ola, wracaj już!”
Żydowski arsenał
No proszę – wyjaśniło się, skąd w Wołominie wzięły się wybuchowe tradycje… Wprawdzie język artykułu i całej gazety nie sugeruje raczej obiektywnego podejścia do sprawy, jednak wydarzenie wzmiankowane już było w innych tytułach i wygląda na autentyczne. Czytaj dalej „Żydowski arsenał”
Ki czort?
Coraz rzadziej trafiają mi się ciekawe „wołominalia”, ale jak już się trafią, to często mam problem. No bo niby wszystko się zgadza: mieliśmy w Huraganie sekcje koszykówki, siatkówki, piłki nożnej i ciężarów, ale gimnastyki artystycznej jakoś nie kojarzę… Czytaj dalej „Ki czort?”

Najnowsze komentarze