Jak szedł ten kultowy tekst z podstawówki?
Powrót
Wielka niespodzianka i radość: seniorki w tym sezonie poprowadzi Edyta Majewska (Kisiel) – wołominianka, koszykarka z imponującym dorobkiem i nauczycielka. Jesteśmy już po pierwszych treningach i chociaż jest… inaczej, to jest dobrze! Czytaj dalej „Powrót”
Piękny plan!
Gazeta Polska – (dawniej Codzienna)
R.36, nr 16 (21 stycznia 1896)
Takie to ambitne plany miała kolej w ostatnich latach XIX wieku…
Zarzut
W przypadku audiobooków często wydaję ciężko zarobione pieniądze kierując się lektorem, a nie autorem – i tak właśnie zetknąłem się z Zarzutem. Szkoda, że nie poświęciłem chwili na sprawdzenie dorobku Steve’a Cavanagha i rzuciłem się od razu na drugą część przygód Eddiego Flynna… Czytaj dalej „Zarzut”
Harmoniści po raz piaty
Nie będę ukrywał – jestem rozczarowany. Spodziewałem się tłumów młodych patriotów w tak modnej ostatnio odzieży manifestującej narodową dumę, bo w końcu trudno o bardziej polską muzykę, niż ludowa i rodzima, a tu… skucha, ani jednego. Poszli na kebab? A może Adam Strug zniechęcił ich, mówiąc o pedałówce jako o polskim wkładzie w rozwój aerofonów? Kto wie…? Czytaj dalej „Harmoniści po raz piaty”
Fabrik
Nie wiem, jak on to robi… Dieter Stein ma na swoim koncie kilka naprawdę udanych gier i każda kolejna budzi mój entuzjazm! Proste rekwizyty i spisane w kilku zdaniach reguły oparte na nowatorskim pomyśle to planszówkowy minimalizm, który niezwykle szanuję. Fabrik nawiązuje oczywiście do Go-Moku, ale wprowadzenie jednego nowego mechanizmu zaowocowało powstaniem wyjątkowej gry. Czytaj dalej „Fabrik”
Ni to miasto, ni to wieś…
…ni coś kupić, ni coś zjeść – to chyba najłagodniejsza forma powiedzonka starszego pewnie od powyższego wycinka z Kurjera Porannego z 2 maja 1912 roku. Nie wiem, jaka wtedy była definicja osady, ale przedtem Wołomin najwyraźniej był wsią. Czytaj dalej „Ni to miasto, ni to wieś…”

Najnowsze komentarze