Fuzle

Jak obiecałem, tak zrobiłem – dziabnąłem Fuzlom parę zdjęć, ale nie było to łatwe ze względu na zastane oświetlenie: jedną (słownie – jedną) jarzeniówkę. Wilgotność powietrza oraz stężenie zarodników grzybów, brak okien i wentylacji nie miały w tej sytuacji większego znaczenia.

Rock’n’roll żyje! Czytaj dalej „Fuzle”

Wymówki

Nigdy nie wyznaczałem sobie „okrągłych” dat, od których miały się rozpoczynać zmiany w moim życiu. Z rzucaniem palenia na przykład nie czekałem do Nowego Roku – zrobiłem to na początku grudnia, ponad cztery lata temu. Dojrzałem do decyzji. Udało się, choć nie mogę świętować kolejnych rocznic – nie pamiętam dokładnej daty. Dziś też miał być pierwszy dzień „nowego, lepszego mnie”… Czytaj dalej „Wymówki”

Droga M.O.R.O.N-a

Ja to już generalnie stary jestem i takie hałasy nie do końca mnie kręcą, ale każdy news z moronowej kanciapy zawsze niezwykle mnie cieszy. Chłopaki pomalutku, konsekwentnie zdobywają kolejnych fanów, grają kolejne koncerty, nagrywają nowe kawałki, czasem teledyski – jak ten poniżej, świeżutki, sprzed pół godziny.

Jedząc zupę chochlą z gara można się, co najwyżej, oblać. Małą łyżeczką trzeba… Pomału i do przodu! Czytaj dalej „Droga M.O.R.O.N-a”

Równowaga musi być

Dziewczęta dostarczyły mi w porze obiadowej nie lada emocji – po wyrównanym i zaciętym meczu z Unią Basket Ostrołęka wygrały 71:67. Nie będę ściemniał, że wiedziałem, że wierzyłem i tak dalej. Na pewno życzyłem im tego i mocno trzymałem kciuki. Miałem nadzieję, że po świetnym meczu trafię na znakomity koncert, ale… Nie trafiłem. To znaczy poszedłem na koncert, ale okazał się średnio wspaniały. Czytaj dalej „Równowaga musi być”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑