Po kilku spotkaniach i wizjach lokalnych okazało się, że łatwiej będzie zbudować skatepark od nowa na terenie Ośrodka Sportu, niż przeprowadzać adaptację zgliszcz po starym basenie. Plany i pozwolenia już są, dotąd nie było kasy – ale teraz jest szansa pozyskania zewnętrznych pieniędzy. Wprawdzie w projekcie obiekt nie ma zadaszenia, ale ponoć to jest do zrobienia później… A co z ruinami przy MDK? Może przynajmniej odpalimy tam galerię street artu? Dobry początek już był zrobiony! Czytaj dalej „Stary basen poszedł w odstawkę”
Gościnne występy
Gardzę sobą… Tak łatwo mnie przekupić! Wystarczył świeży placek śliwkowo-gruszkowy i krótki pokaz cheerleaderek żebym zapomniał o tym, że generalnie jestem niekompatybilny z dziećmi i dał się namówić na wizytę w podstawówce w Starym Kraszewie w roli ciekawego człowieka. Pierwszy i ostatni raz! Czytaj dalej „Gościnne występy”
X-wing
Nie kocham jakoś szczególnie tych skomplikowanych gier planszowych, pełnych kart, znaczników, figurek i dziwnych kości, chociaż podziwiam ich twórców i wydawców, bo potrafią takie produkty skutecznie promować i sprzedawać. Kiedyś wpakowałem się w karciankę kolekcjonerską Magic: the Gathering i do dziś usiłuję sobie wmówić, że te wszystkie karty będą kiedyś sporo warte… W X-winga nie dam się wpuścić. Czytaj dalej „X-wing”
Śniadanie Czołgistów
Choć czołg zniknął z rogatek miasta już chyba dwa lata temu, to my wciąż co jakiś czas spotykamy się „pod czołgiem”… Tym razem w ramach kolejnego Śniadania Mistrzów wcinaliśmy smalec i kiszone ogórki, bo „śpeku” jakoś nikt nie zabrał. Mrówki wcale tak dużo nam nie wyżarły! Czytaj dalej „Śniadanie Czołgistów”
Śniadanie na pełnym spontanie
Gdyby nie Oho, to bym pewnie przegapił tę imprezkę, ale on domagał się ode mnie na facebooku tortu. Upiec nie zdążyłem, a kupić udało się tylko tartę z truskawkami, ale co to za różnica? Mniej ważne, co się wcina – ważne, w jakim towarzystwie, a na Śniadaniach Mistrzów towarzystwo jest zawsze wyborne! Czytaj dalej „Śniadanie na pełnym spontanie”
Damy radę
„Szansa” to jednak twórcze miejsce… Może jakaś żyła wodna tam jest, taka z pozytywną energią? Problem był jeden, rozwiązań znalazło się kilka – aż nie wiadomo, co wybierać! Na szczęście pomysły są niekolizyjne, można próbować je realizować równolegle. Będzie dobrze! Czytaj dalej „Damy radę”
Opłatkowe śniadanie
W sezonie sportowym na Śniadaniach Mistrzów bywam sporadycznie – zazwyczaj mam w grafiku jakieś mecze do sfotografowania. Dziś też miałem, bo ktoś zapomniał odwołać… Na szczęście motyw był świąteczny: śledź. Pod żadnym pozorem z puszki! Kupiłem w plastiku… Czytaj dalej „Opłatkowe śniadanie”
Japońska Szansa
Bezskutecznie wybierałem się na czwartkową nasiadówkę do „Szansy” już dwa razy, dziś nie mogłem odpuścić – miało być o Japonii, a mnie ten temat dość interesuje. No i na bogato – z krótkim pokazem „obsługi katany”, herbatką i (co najważniejsze) domowym ciastem. Było nastrojowo, a więc ciemno jak u… samuraja pod hakamą, więc zdjęcia mocno takie sobie. Czytaj dalej „Japońska Szansa”
Wysypisko ponad wszystko
Temat rozbudowy składowiska w Starych Lipinach to lokalny gorący temat od pewnego czasu, konflikt między okolicznymi mieszkańcami a magistratem można było śledzić już nawet na ekranach telewizyjnych. Wokół sprawy narosła już gruba warstwa niedomówień, podejrzeń, domysłów i niejasności więc miałem nadzieję, że uda mi się dowiedzieć czegoś „u źródła” – na popołudniowym spotkaniu w Urzędzie Miasta. A przy okazji liczyłem, że wymigam się od koszenia trawników… Czytaj dalej „Wysypisko ponad wszystko”

Najnowsze komentarze