Można być naukowcem i artystą? Okazuje się, że można. Właściwie to nie „się okazuje”, tylko Urszula Zajączkowska empirycznie udowadnia…

Jolanta Noga – malarstwo

Nie zdążyłem na wernisaż, żałuję – inaczej ogląda się prace, gdy można je nieco przefiltrować przez znajomość ich twórcy, ale w tym przypadku i tak pewien efekt został osiągnięty: przypomniało mi się, że kiedyś urządzałem sobie od czasu do czasu „zajęcia z higieny oka„. Robiłem wtedy zdjęcia niczego i o niczym, szukałem faktur, wzorów i kolorów. Niby że taka „forma bez treści”.

I chyba mam ochotę do tego wrócić… Czytaj dalej „Jolanta Noga – malarstwo”

Walka: Życie i zaginiona twórczość Stanisława Szukalskiego

Czekałem na ten film. Wałaściwie to na taki film, a nie na ten – bo nie wiedziałem, że powstaje. Znałem zdjęcia kilku prac Stacha z Warty z internetu, wiedziałem o nim troszkę, podziwiałem oryginalny styl, bogatą ornamentykę i symbolikę rzeźb. Próby odtwarzania macimowy  (pramowy), stylizoane liternictwo czy tworzenia na nowo prasłowiańskiej mitologii traktowałem jak element artystycznej stylizacji, trochę jak twórczość Tolkiena – ale też jako próbę budowania poczucia wspólnoty Polaków w latach trzydziestych. Nie spodziewałem się, że był aż tak płodny, tak bardzo kontrowersyjny, że był megalomanem. A przecież był… Czytaj dalej „Walka: Życie i zaginiona twórczość Stanisława Szukalskiego”

Ceramika NOWA

Naprawdę bardzo chciałem pomóc w przygotowaniach, bo te prace są wielkie i ciężkie, ale… Głupia sprawa – autorzy zrobili sobie drugie śniadanie, którego główną częścią były banany i wyobraziłem sobie, jak wywijam orła na bananowej skórce targając jakąś drogocenną i kruchą rzeźbę i już wiedziałem, że na pewno się gdzieś potknę i będzie katastrofa. Czytaj dalej „Ceramika NOWA”

The Dom. Nowojorska bohema na polskim Lower East Side

Choć głównym bohaterem tego reportażu wydaje się być Stanley Tolkin, przedsiębiorczy polonus z Nowego Jorku, to poszukiwanie ludzi, którzy go pamiętają, jest tylko pretekstem do poszukiwań i porządkowania wspomnień. Jan Błaszczak poświęcił mnóstwo czasu na podróże i rozmowy z pracownikami prowadzonych przez Tolkina klubów, jego klientami, bliższymi i dalszymi znajomymi. Czytaj dalej „The Dom. Nowojorska bohema na polskim Lower East Side”

Banksy też kiedyś zaczynał

Człowiek się podobno uczy całe życie, więc skorzystałem – w Fabryczce po raz pierwszy odbywała się lekcja muzealna dla dzieciaków nie o haftowaniu makatek czy tam innych ludowych wycinankach, tylko o sztuce ulicznej. Było i o wlepkach, i o miejskiej biżuterii, i o muralach, i o Banksym, i o… Szamanie. Dzieciaki próbowały odbijac szablony, robić własne wlepki i szalały ze sprayami. Szkoda tylko, że nie udało się ustalić granicy, po przektoczeniu której street art staje się wandalizmem. Jedyna pociecha jest taka, że na razie są na etapie kredek świecowych! Czytaj dalej „Banksy też kiedyś zaczynał”

Honeco Design

Miałem dziabnąć dosłownie kilka zdjęć, żeby było z czego skleić zaproszenie na wernisaż w Fabryczce dla Honoraty, ale jakoś tak się dobrze bawiliśmy wymyślając tytuły prac, że wyszła z tego całkiem długa sesja. Swoją drogą – może to jest pomysł na wernisaż? Niech się goście wykazują wyobraźnią! Czytaj dalej „Honeco Design”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑