Walka: Życie i zaginiona twórczość Stanisława Szukalskiego

Czekałem na ten film. Wałaściwie to na taki film, a nie na ten – bo nie wiedziałem, że powstaje. Znałem zdjęcia kilku prac Stacha z Warty z internetu, wiedziałem o nim troszkę, podziwiałem oryginalny styl, bogatą ornamentykę i symbolikę rzeźb. Próby odtwarzania macimowy  (pramowy), stylizoane liternictwo czy tworzenia na nowo prasłowiańskiej mitologii traktowałem jak element artystycznej stylizacji, trochę jak twórczość Tolkiena – ale też jako próbę budowania poczucia wspólnoty Polaków w latach trzydziestych. Nie spodziewałem się, że był aż tak płodny, tak bardzo kontrowersyjny, że był megalomanem. A przecież był…

Nie mam zamiaru psuć nikomu przyjemności odkrywania i poznawania Szukalskiego dzięki temu znakomicie skonstruowanemu dokumentowi – podobną i równie świetnie opowiedzianą historią jest chyba tylko Sugar Man, ale muzyczne opowieści dużo łatwiej wciągają widzów… Na szczęście autorzy nie starali się chyba ukryć niczego – ani flirtu z antysemityzmem, ani balansowania bohatera na krawędzi obłędu. Szukalski mógł szokować – i szokował:

Czy to nowi poganie w Polsce? W Warszawie, jak to bywa w każdem wielkiem mieście, napatrzeć się można i nasłuchać nietylko rzeczy mądrych, lecz także głupich i złych. W drugi dzień Zielonych Świątek, gdy wiele osób zwiedzało wystawę rzeźb i obrazów w Zakładzie Krzewienia Sztuk Pięknychi (rzeźby, malarstwa i t.d.), wystąpił jakiś jegomość w średnim wieku, ubrany, jakby na wycieczkę i zaczął głośno coś prawić. Zwiedzający myśleli, że będzie on objaśniałznaczenie dzieł sztuki zgromadzili się tedy w koło niego, lecz zamiast objaśnień usłyszeli mowę, w której nieznajomy ów nawoływał „do uczczenia ducha Komendanta”. Godność marszałka — jak twierdził — nadali Józefowi Piłsudskiemu jego wrogowie. Następnie
mówca napadł na księdza metropolitę krakowskiego Sapiehę, na Rzym i wogóle na cały Kościół katolicki, a na zakończenie podał wniosek, aby odebrać majątki kościelne, a pieniądze z nich użyć na budowę świątyni, a w łaściwie „duchtyni” w około Smoczej Jamy na Wawelu w Krakowie ku uczczeniu ducha komendanta Piłsudskiego. Na sali tej leżały na stole porozkładane arkusze papieru do zbierania podpisów na „domganie się budowy świątyni dla komenanta Piłsudskiego…” oraz drukowane objaśnienie jakiegoś Stacha z Warty. Pisze on, że w nowej „duchtyni” ma stać posąg bożka słowiańskiego „Światowieda” o cztech obliczach, zwróconych w 4 strony świata. Mają to być oblicza: Piłsudskiego, „Wielkazimierza” (Kazimierza Wielkiego), Kopernika i Mickiewicza. W niektóre dni z nad oblicz tych byłyby wyrzucane snopy światła, jak z latarni morskiej. Niewiadomo tylko, czyje to są pomysły.
Okazało się, że owym mówcą był rzeźbiarz Stanisław Szukalski. Miał on swe prace na wystawie. Z przemówieniem wyrwał się samowolnie, bez porozumienia z Zakładem, to też nazajutrz uchwalono wycofać jego rzeżbv z wystawy.

Gazeta Świąteczna R.56, nr 2889
14 czerwca 1936

 

Ciekawie o ojcu Szukalskiego pisał Marian Ruzamski w broszurce z 1934 roku „Kto to jest Szukalski?”

Człowiek niezwykle samodzielny, wychowywał jedynego syna w sposób niezwykły. Odnosił się do dziecka zawsze poważnie, rozwijając samodzielność i własny sąd. Zasięgał u syna rady w sprawach otaczającego życia. Brał go na spacery ze sobą, a idąc zwykłym kro kiem zmuszał dzieciaka do zrównania się w kroku. Stąd dziecko nauczyło się stawiać szerokie i zdecy dowane kroki, co pozostało mu na całe życie. Zda rzyło się raz, że przyszedł jakiś gość w odwiedziny do domu jego rodziców. W czasie rozmowy, mały Staś wyczekawszy na skończenie zdania gościa, za brał głos i wygłosił swoją opinję o danej sprawie. Na to gość odezwał się do Stasia: Powinieneś mil czeć, gdy starsi od ciebie mówią. Wtedy ojciec Sta sia rzekł do swego gościa: Albo zmieni pan sposób odnoszenia się do mojego syna, albo proszę nie od wiedzać mojego domu.

Pozostaje tylko żałować, że twórczość tego wyjątkowego człowieka spotkał los identczny niemal, jak Friedricha Nietzschego – jego myśli i symbole zdecydowanie zbyt często zdobią koszulki różnych panów w kominiarkach…

 

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: