Szczerze podziwiam

Nie oszukujmy się – na niektóre koncerty, wernisaże czy wieczorki poetyckie chodzi się z obowiązku. Bo znajomi się prezentują – zadzwonili, zaprosili i trzeba iść. Nie to, że to jakaś męka straszna, ale czasem jednak lepiej byłoby zostać w domu i poczytać książkę… Czytaj dalej „Szczerze podziwiam”

Film na wieczór

Nareszcie! Tyle słyszałem o tym filmie, nawet prasa z epoki sporo o nim pisała – a nigdy nie widziałem nawet fragmentów. Jeśli macie ochotę obejrzeć ziomków z Wołomina, którzy 80 lat temu statystowali w filmie kręconym w Mironowych Górkach – zapraszam! Czytaj dalej „Film na wieczór”

Nieoczekiwany jam

W sumie to rzadko bywam w pubach. Jak nic nie gra, to nie ma po co. Często nawet jak grają, to też… Miałem jechać na mecze dziewczyn, ale w końcu postanowiłem zrobić sobie prawdziwą niedzielę – wybrałem się na jam session do Ryby. I mam trochę żal do Grzesia – mógłby przestawić zegarki w lokalu na właściwą godzinę. Zwinąłem się przed 21.00 przekonany, że zaraz będą kończyć granie… Czytaj dalej „Nieoczekiwany jam”

A to ci niespodzianka!

W sumie to szedłem na ten mecz z obowiązku – taka praca. Nie liczyłem na jakieś szczególne emocje ani punkty. Z Augustowem umoczyliśmy już dwa razy w tym sezonie, u siebie 0:3. Pierwszy set przegrany do 19 – wszystko wskazywało na to, że niespodzianki nie będzie. A jednak! W trzech kolejnych chłopaki wygrali do 24, do 17 (!) i do 21. Można? Lecę do domu się kurować – może jutro skoczę na UW pokibicować dziewczynom?

Bieżę z pomocą

Poruszył mnie facebookowy apel wołomińskiej Ochotniczej Straży Pożarnej o pamiątki, zdjęcia i dokumenty związane z jej powstaniem. Jakiś taki wrażliwy jestem i czuły na ludzkie prośby… Pierwsze skarby znalazłem dość szybko – tylko nie wiem, czy to o to chodzi…? Szukać dalej? Czytaj dalej „Bieżę z pomocą”

O czym ja myślę?

Tak się rozemocjonowałem wczorajszym zwycięstwem dziewczyn w półfinałach Mistrzostw Polski nad Gorzowem, że dziś tylko zerknąłem na kalendarz w telefonie – dwa mecze! Extra! Znów będą emocje! Wystroiłem się we wszelkie klubowe ciuchy, jak prawdziwy kibic Huraganu, i poleciałem. No mecze były faktycznie dwa: w pierwszym grały dwie pozostałe drużyny półfinałów, a w drugim nie juniorki starsze, tylko kadetki. Z Pruszkowem, więc niby wszystko się mogło zdarzyć, ale zdarzyła się nam wygrana. I dobrze. Czytaj dalej „O czym ja myślę?”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑