- Rok 1580 brzmi nieźle, ale te skróty… dm. to zapewne „domy mieszkalne”, ale gr. or. ogr. mr.? Mr. to może „morgi”, czyli miara w dzisiejszym pojęciu dość nieokreślona, od 1/3 do ponad jednego hektara. Gr. or. to „grunty orne”? Bo potem jest gr. or. i ogr., więc może „grunty orne i ogrody”? Nie wiem, nie wiem – tak sobie fantazjuję…
Wolunin…
Przygotowuję pokaz zdjęć na obchody osiemdziesięciolecia siatkówki i dziewięćdziesięciolecia „Huraganu”, przekopuję się przez archiwalne zdjęcia i albumy. Czytaj dalej „Jak to – „koszykówki”?!”
Nie było miejsca dla Ciebie…
W prawdziwie świąteczny nastrój wprowadziło mnie spotkanie wigilijne w Szansie… Większość mebli i wyposażenia rozdano w związku z zapowiedzianą likwidacją świetlicy, więc było skromnie jak w prawdziwej, betlejemskiej stajence. No dobra, trochę przesadzam… Każdy coś przyniósł, w czymś pomógł i zrobiło się rodzinnie i sympatycznie. Czytaj dalej „Nie było miejsca dla Ciebie…”
Rozpacz
Inaczej tego nazwać nie umiem – do kogo bowiem poruszyć ma ta „odezwa”? Mam wrażenie, że przeciętny klient apteki, czyli mówiąc wprost – człowiek chory zainteresowany jest tym, żeby kupić tanio to, co musi kupić, bo mu lekarz przepisał lub reklama zasugerowała. I chyba nikt nie lubi tego robić ani w aptece po sąsiedzku, ani w sieciówce. Czytaj dalej „Rozpacz”
Biskup z Wołomina – oszustem?
Z każdą kolejną lekturą przedwojennych wycinków prasowych umacnia się moje przekonanie o wyjątkowym magnetyzmie naszego miasta. Szkoda tylko, że podatni na niego byli głównie oszuści, złodzieje i krętacze… Biskup Stanisław Zacharjasiewicz to jeden z nich – prasa z lat trzydziestych dość szeroko komentowała jego wyczyny. Czytaj dalej „Biskup z Wołomina – oszustem?”


Najnowsze komentarze