Okiem Mariana – spojrzenie czternaste

– No i o co te płacze? Słyszałeś pan coś, panie Mareczku, ze derektorów we Wołominie pozwalniali? To chyba do przewidzenia było – od wyborów już strach blady padł na różnych kierowników, że odnowa w szeregach nadejdzie. No i nadejszła… Dziadunio mój, nieboszczyk, wspominał jedną złotą myśl z Ameryki: niejaki Ford, ten od samochodów, jakieś sto lat temu zażartował sobie, że możesz pan mieć jego furę w każdym kolorze – pod warunkiem, że to będzie kolor czarny. Twardy suchar, jak to młodzież mówi teraz. Żarcik znaczy się słaby jest, ale się sprawdza dziś na naszym gruncie – każdy może być dyrektorem, pod warunkiem, że należy do… sam pan wiesz i rozumiesz. Może więc warto się zaPiSać? Ciekawe, czy jak konkurs ogłoszą na te stołki to wyraźnie to zaznaczą, czy tylko zasugerują?

Miałem się do Domu Kultury na kurs zapisać komputerowy, ale teraz to już sam nie wiem… Może i co do uczestników wymagania jakieś są? Ja to ich raczej nie spełnię, wiesz pan sam… Poczekam, się okaże.

U nas to chyba ogólnie są te… Antypody. Wszystko na odwrót… Jak kraj długi i szeroki ogólniaki przerabiają na szkoły zawodowe bardziej, żeby nie wychodziła MPO, Młodzież Po Ogólniaku, znaczy się, tylko człowiek do życia i pracy choć trochę przygotowany. A u nas odwrotnie – z „ekonomika” ogólniak chcą robić. Wyprzedzamy krajowe trendy chyba, czy cuś… W Radzyminie za to rozsądniej myślą – szkoła cyrkowa w Julinku zamknięta, więc zapotrzebowanie na różnych komediantów jest duże. Radni dają przykład i robią „Cyrk nad Wisłą” zgodnie ze starą polityczną zasadą, że nieważne, czy dobrze, czy źle o tobie mówią – grunt, żeby nazwiska nie przekręcili! Moja Hela to zawsze tak mówiła po każdych większych zakupach, jak sobie kieckę nową kupiła: „nieobecni nie mają racji” – i w końcu musiałem zacząć z nią chodzić na te szopingi, bo by nam domowy budżet zrujnowała do reszty! Nie wiem, czy to się sprawdzi przy wyborach, nie mój problem, ale chyba kiełbasa wyborcza będzie musiała być z górnej półki, i to jeszcze solą spożywczą przyprawiona – a to już dziś prawdziwy rarytas, okazuje się!

Nic to, panie szanowny – idzie wiosna, w brudnych kałużach odbiją się błękitne niebo, spod topniejącego śniegu wyglądają jesienne śmieci i pamiątki po naszych pupilach… Ku lepszemu idzie! Mam tylko nadzieję, że Bagieniakowa nawtyka tulipanów w ogródku – ósmy marca tuż-tuż!

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑