5-ta Rano: bezpartyjny dziennik żydowski R.2, nr 189 (5 lipca 1932)
5-ta Rano – bezpartyjny dziennik żydowski, 13 grudnia 1932
Wiele się zmieniło od lat trzydziestych ubiegłego wieku w pociągach relacji Warszawa-Wołomin – choćby to, teraz jeździ nimi zdecydowanie mniej Żydów. Mimo to „studenckie” zabawy pozostały głośne i nieskomplikowane…
Walka z drożyzną
Kiedyś to mieli problemy… 10% droższe żarcie niż w stolicy i „magistrat” powołuje komisję, sprawa trafia do Starosty, wreszcie – do Wojewody. Dziś na skargę się lata do Brukseli. Czytaj dalej „Walka z drożyzną”
Zanim się z księży nie zrobi żywych pochodni
Ciekawe, jak na taką medialną sensacyjkę zareagowało wołomińskie społeczeństwo? Dziś mówi się, że Wołomin był zawsze ostoją prawicowych idei, ale przecież w latach trzydziestych było to miasteczko przemysłowe, pełne robotniczej biedoty… Antyklerykalnie nastawiony belfer okazał się być kilka lat później zaangażowany w tajne nauczanie na terenie Wołomina. Czytaj dalej „Zanim się z księży nie zrobi żywych pochodni”
Uchodźcy z Wołomina
Nie pierwsza to i na pewno nie ostatnia afera w mieście…
Przegapiłem!
Nasz Przegląd : organ niezależny, R.3, nr 101 (13 kwietnia 1925)
No proszę – w kwietniu minęło 90 lat od otwarcia starego boiska Huraganu! Co ciekawe – pierwszy mecz na nim nasi dzielni piłkarze rozegrali z Żydowskim Towarzystwem Gimnastyczno-Sportowym „Bar-Kochba”. Niestety – nie wiem, jakie miasto reprezentowali goście, bo podobnie jak w wypadku żydowskich klubów „Makabi” było ich sporo.
Garść wycinków
Co jakiś czas wzbogacam zbiory „wołominaliów” o prasowe wycinki. Kiepski biznes, bo najczęściej trzeba kupić cały numer dziennika czy tygodnika dla jednego zdjęcia lub kilku linijek tekstu, ale póki co – jestem konsekwentny! Czytaj dalej „Garść wycinków”
Upubliczniać czy przemilczeć?
Nie pierwszy raz staję przed takim dylematem… Wpadają mi w ręce ciekawe materiały związane z historią Wołomina przedstawiające ją w sposób nieprawdziwy, a więc wypadałoby je zamknąć w szufladzie i przemilczeć. Z drugiej jednak strony… Czytaj dalej „Upubliczniać czy przemilczeć?”
Kryminalne zagadki Wołomina
Starałem się unikać na Dawnym Wołominie tematów kryminalnych związanych z miastem – no, chyba że sprawy dotyczyły lat dwudziestych czy trzydziestych… I tak cała Polska kojarzy nas z mafią, kieszonkowcami i złodziejami samochodów, choć statystyki od lat tego nie potwierdzają. Stąd też moja niechęć do hasła „mam przyjaciół w Wołominie”, które dawno już przestało być zabawne i zupełnie niepotrzebnie przypomina naszą niechlubną przeszłość. Czytaj dalej „Kryminalne zagadki Wołomina”
Sporo wyzwań i zadań, więc różne społeczne działania poszły nieco w odstawkę. Rzadziej wrzucam coś na dawny.pl, ale w czerwcu mam zamiar to zmienić i nadrobić zaległości – zwłaszcza, że w łapki wpadają mi różne cudeńka. Czytaj dalej „Strajk w hucie Vitrum”
Zagadkowy zgon w pokojach umeblowanych
Nieuchronnie zbliża się sezon grillowy, więc zamieszczam streszczoną w prasie z roku 1923 nieciekawą przygodę naszego ziomka. Czytaj dalej „Zagadkowy zgon w pokojach umeblowanych”
Niespotykane!
Dziś próżno szukać w mediach takich wyjaśnień – każdy wypina pierś do orderów, choćby jedyną jego zasługą było to, że nie przeszkadzał innym. Jak to się stało, że przed wojną jakoś łatwiej było o takie postawy? Może Ziemkiewicz w Polactwie ma jednak rację twierdząc, że nasi porządni, uczciwi i wrażliwi rodacy w przeszłości młodo oddawali swe życie w kolejnych powstaniach i narodowych zrywach, a przetrwali je tylko cwaniacy, których to potomkami w większości jesteśmy? Czytaj dalej „Niespotykane!”

Najnowsze komentarze