Dom starców i sierot

Kurjer Warszawski
R.79, nr 121 (3 maja 1899)

Starcy i sieroty to ciekawe połączenie, a dodatkowe obwarowanie w postaci wyznania jest być może powodem, dla którego pomysł Gustawa Granzowa nie wypalił… Może próbował zainteresować działkami z parcelacji warszawską społeczność ewangelików? A może na miejscu było ich w XIX wieku wystarczająco wielu, by jeszcze w 1933 planować utworzenie cmentarza dla tego wyznania? Czytaj dalej „Dom starców i sierot”

Zaczęło się od zaprzęgów…

Dziennik Urzędowy Gubernii Mazowieckiey
nr 11, 18 marca 1843

Wprawdzie hasło „przyjedź do Wołomina – twój samochód już tu jest” straciło sens już dawno temu, ale najwyraźniej wołominiacy lubili fajne fury już ponad 150 lat temu. Tylko koni żal…

Taboo

Ten serial się nie zepsuje – to pewne! Liczy całe osiem odcinków, jest znakomicie sfilmowany, klimatyczny, brudny i brutalny. Wiktoriańska Anglia nie jest w tej historii szczególnie urokliwym miejscem i czasem, dzięki czemu Jessie Buckley ze swoim szelmowskim uśmieszkiem i Oona Chaplin z pięknymi oczami są jeszcze bardziej intrygujące… Czytaj dalej „Taboo”

Zniewolony

Audiobookowy abonament ma zapewne sporo zalet, ale i wad kilka się znajdzie… Gdybym miał zapłacić za tę książkę, to pewnie wcześniej bym sobie o niej troszkę poczytał i… zrezygnował. 150 lat temu pisało się innym językiem i dziś ciężko się brnie przez taki historie. Ich tempo narracji, długość zdań, szyk wyrazów, gładko uczesane dialogi i oględne opisy scen nieprzystojnych lub brutalnych mieszają w głowie dzisiejszego czytelnika, przez co mało komu udaje się dotrwać do końca. Ja wiedziałem tylko, ze na podstawie tej historii powstał znakomity ponoć film – więc sięgnąłem. Czytaj dalej „Zniewolony”

Wołomińskie innowacje

Kurjer Codzienny
R.32, nr 264 (23 września 1896)

Nawet nie wiedziałem, że to wołominiacy wynaleźli tę prostą, ale nader skuteczną i do dziś stosowaną metodę naciągania naiwniaków!

Piękny plan!

Gazeta Polska – (dawniej Codzienna)
R.36, nr 16 (21 stycznia 1896)

Takie to ambitne plany miała kolej w ostatnich latach XIX wieku…

Nie aż tak długo!

Ponoć prace nad parkiem przy Muzeum Nałkowskich ruszają pełną parą, więc wierszokleta z trzydziestego piątego numeru Muchy z 1899 roku okazał się marnym prorokiem. Chociaż, tak z drugiej strony: nie mów „hop”, póki nie przeskoczysz… Zbiornik wodny przy Muzeum raz już obsadzono egzotyczną roślinnością, po której nie ma śladu.

Skąd się wzięły Białe Błota?

Kurjer Warszawski
R.65, nr 192a (14 lipca 1885)

Ano pewnie stąd właśnie! W okolicach Wołomina wydobywano przemysłowo torf, którego używano jako taniego opału. Widać ta zarówno po „mojej” stronie torów, w rezerwacie Grabicz, jak i po przeciwnej stronie miasta – na Białych Błotach. Lepiej pewnie na zdjęciach satelitarnych, niż podczas wycieczki, ale wyraźnie widać pozostałości grobli, którymi wożono lub noszono wydobyty torf. A kiedy? Dawno… Czytaj dalej „Skąd się wzięły Białe Błota?”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑