Jak się ma osiemnaście lat, to się nie wie, co to zmęczenie…

18 Anuszki

Kto by pomyślał, że pójdę jeszcze na jakąś osiemmnastkę? No – chyba że w charakterze fotografa, czy może… ojca. A tu proszę! Anuszka zrobila naprawdę fajną imprę, poza ekipą teatru było masę innych, fajnych gości w każdym wieku – rodzina, przyjaciele Anuszki i rodziców itd. Była wyżerka, karaoke, ktoś męczył elektryczną gitarę, tańce, wygłupy. Przesiedziałem połowę tej zabawy w portierni, żeby moja latorośl nie poczuła się skrępowana, ale i tak skocńczyło się awanturą, kiedy trzeba było wyjść.

Ciężko być ojcem dorastającej córki… Syna chyba też, więc od jakiegoś czasu inaczej patrzę na moich rodziców.

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑