To naprawdę wielkie przeżycie – zwiedzanie Teatru Wielkiego od zaplecza. Udało się, choć cztery godziny to stanowczo za mało na poznanie takiego obiektu. Skala robi wrażenie… Zdjęcia marne, byłem w szoku.
Zwiedziliśmy głównie wszelkiej maści pracownie, ale olbrzymia scena, magazyny scenografii czy choćby największa winda, jaką miałem okazję oglądać też robią niemałe wrażenie. Właściwie można tam zamieszkać, jest wszystko – łącznie z biblioteką.

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter