W moim ogrodzie (IV)

Zaczęło się od osy, która zbudowała sobie w krzewie pod oknem własne M-16 i pilnowała go przez kilka kolejnych dni. Właściwie to już chyba trzeci tydzień tam siedzi całkiem bezproduktywnie i nie wiem, czy to jej posag i czeka na amanta, czy może z jakichś tajemniczych powodów jej potomstwo się nie wykluło, a ją na rozpadającym się gnieździe trzyma tylko instynkt. W każdym razie złapałem się na tym, że zamartwiam się jej stanem i rozważam, czy lepiej podrzucić jej kropelkę miodu, czy może troszkę surowego mięsa. Szkoda stworzenia…

Właściwie codziennie robię inspekcję pajęczych sieci, zaglądam pod liście, pod którymi często chowają się chrząszcze, buszuję w mięcie za garażem. Pewnie gdyby te małe potwory były bardziej rozpoznawalne, już dawno miałyby imiona. Tak to jest, jak się w szczeniackich czasach naoglądasz za dużo Pszczółki Mai…

Jedna myśl na temat “W moim ogrodzie (IV)

Dodaj własny

Dodaj odpowiedź do Lena Anuluj pisanie odpowiedzi

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑