Chyba już wiem bez pomocy durnowatych, facebookowych testów jaka jest moja prawdziwa natura, albo kim byłem w poprzednim życiu czy tam coś… Całe to robactwo i bieganie z aparatem po krzakach jednoznacznie wskazują, że jestem druidem. Brodę już mam’ obstaluję sobie jeszcze tylko srebrny sierp i śmigam na najbliższy dąb ścinać jemiołę, z dala od tego całego syfu…

Ale tak serio: muszę skołować sobie jakiś klucz do oznaczania roślin. To ciekawe jest.