Pierwsze podejście do zabawy w domowe mikrostudio. Oczywiście fotograficzne, a nie nagraniowe… Instrumencik nieco zapuszczony, metal z przebarwieniami, po próbach czyszczenia – wydawało mi się, że to może ciekawie wyjść na zdjęciach. Na kilku się udało.
Trąbalski

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter