Święta za pasem, ludzkość nerwowo krząta się po galeriach handlowych w poszukiwaniu prezentów, które i tak prawdopodobnie okażą się niezbyt trafione – zwłaszcza w przypadku dalszej rodziny i przyjaciół. W takich chwilach cieszę się, że niektóre z bliskich mi osób mają dość nietypowe pasje… Wystarczy nieco poszperać, żeby znaleźć jakiś staroć, do którego zaświecą im się oczy – tak, jak w przypadku tego okolicznościowego szkiełka upamiętniającego koronację Elżbiety II. Początek lat 50., stan świetny, choć opakowanie mocno przytyrane. Nawet certyfikat oryginalności się zachował!
Paskudztwo stanie sobie w rzędzie innych brzydactw ze swojego gatunku i zapewne będzie się wśród nich wyróżniać wątpliwą urodą i niewątpliwym wiekiem, ku radości dumnej kolekcjonerki.
Fajnie jest być Mikołajem!


:)
PolubieniePolubienie