Znamy się od kilkunastu lat, ale na scenie nie widziałem ich już od bradzo dawna. Nie liczę kilku minut na wołomińskiej „patelni” jakiś czas temu – nie miałem czasu ani ochoty na słuchanie ich wersji hiciorów Marka Grechuty. Jakoś nie pasowali mi do wielkiej, plenerowej sceny, do nie swoich tekstów i cudzych melodii. No dobra, przyznam się – uważałem, że po pierwszej płycie było z nimi coraz gorzej. Czytaj dalej „Plateau po dłuższej przerwie”
Troszkę ryzykuję – być może w mieście gdzieś jeszcze jest taki element? Pewnie zaraz się okaże… Liczą się odpowiedzi udzielone w komentarzu na blogu. Nie mailem. Nie na facebooku. Nie SMS-em. W komentarzu. Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (28)”
Ciekawy temat w tym tygodniu… Mogę tylko żałować, że te kilka lat temu nie widziałem potrzeby fotogrfowania w RAW-ach ani posiadania filtra polaryzacyjnego. Teraz jestem troszkę mądrzejszy – ale niewiele :) Czytaj dalej „Weekly photo challenge: Depth”
Teeko
Rekwizyty do tej gry i ilość używanych przez graczy pionów mogą wzbudzić jedynie pogardliwe wzruszenie ramion – zwłaszcza u szachistów. Bo czego można się spodziewać po grze z użyciem planszy 5×5 i czerech pionów dla każdego z graczy? Cóż… Wszystko zależy od tych graczy. John Scarne miał przebłysk geniuszu, kiedy w 1955 roku wymyślił Teeko.
Rush z odzysku
Facebook jednak się czasem do czegoś przydaje – oczywiście oprócz bezlitosnego mordowania czasu. Parę dni temu zauważyłem, że znajomy perkusista wyprzedaje się z różnych muzycznych skarbów, w tym koncertów na DVD. Odpuściłem sobie podwójne Led Zeppelin (drogo), Metallicę i U2 (w sumie nie muszę mieć), ale Rush… Oni obudzili wspomnienia. Czytaj dalej „Rush z odzysku”
Pan King
Przyznam się – raczej unikałem Kinga. Nie lubię horrorów, dreszczowców, całej tej niesamowitości, apokalips, wirusów, psychopatycznych kanibali z piłami spalinowymi i wszelkich tego typu przerysowań. Wiem jednak, że zdarzały mu się też tytuły, które mnie ujęły – jak na przykład Dallas 63, który mnie… wzruszył. Serio. Czytaj dalej „Pan King”
W zeszłym tygodniu chyba troszkę zaszalałem… Wartość poprzedniej zagadki rośnie z dnia na dzień! Może dziś będzie łatwiej? W naszym czystym mieście pełnym chromu i szkła takich miejsc jest przecież niewiele, a więc – gdzie to jest? Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (27)”
Analogowy spacerek
Nie dam się namówić na analogowe fotografowanie, nie stać mnie. Wprawdzie całkiem przyzwoity aparat małoobrazkowy można kupić na allegro za stówkę, ale ile jest potem zachodu z chemią, ciemnią i odbitkami! No bo jeśli analogowo, to samemu od początku do końca – oddawanie filmu do labu nie ma dziś żadnego sensu. Ale spacerek z paroma wariatami? Czemu nie… Czytaj dalej „Analogowy spacerek”
Killing Silence – Point Of View (Official Video)
Pierwsze, o czym myślę: kto mnie tak zawiązywał oczy? Drugie: komu ja je zawiązałem?
Niepokojące…
Nakręceni
Film o bitwie pancernej pod Warszawą znalazłem na allegro jakiś czas temu ale uznałem, że forma celuloidowej taśmy 16 mm do mnie jakoś nie przemawia. Cena też nie była szczególnie kusząca – dla mnie, bo dla Krzyśka to była chyba okazja. Tym bardziej, że ma kilka projektorów… Czytaj dalej „Nakręceni”

Najnowsze komentarze