Pan King

Przyznam się – raczej unikałem Kinga. Nie lubię horrorów, dreszczowców, całej tej niesamowitości, apokalips, wirusów, psychopatycznych kanibali z piłami spalinowymi i wszelkich tego typu przerysowań. Wiem jednak, że zdarzały mu się też tytuły, które mnie ujęły – jak na przykład Dallas 63, który mnie… wzruszył. Serio.

Zmęczyłem też Bastion czy Łowcę snów, ale wrażenia miałem podobne, jak w wypadku Metro 2033 Glukhowsky’ego: świetny pomysł na świat i „okoliczności przrody”, dobrze zawiązana fabuła, wciągająca akcja, wiarygodne postacie i bezsensowny finał w niespodziewanym momencie, jakby zadzwonił wydawca i powiedział: Stary, kończ, masz godzinę. Trzeba drukowac.

Pana Mercedesa słucham. Nie mogłem się oprzeć Janowi Peszkowi, który jeszcze nigdy mnie nie zawiódł jako lektor – i tym razem też dał radę, podobnie jak sam autor i (zapewne) tłumacz, ale… Wiadomo – jest „ale”. Malutkie.

W latach osiemdziesiątych krążył dowcip o pracownicy wielkiej radzieckiej fabryki sprzętu gospodarstwa domowego, która po całym życiu ciężkiej orki na taśmie produkcyjnej przechodziła na emeryturę. Dyrektor nie mógł jej dać żadnego finansowego bonusa, ale mówi: Słuchajcie no, Swietłana… Może w charakterze premii złóżcie sobie jakiś odkurzacz czy tam mikser… Przyda się wam w domu. Swietłana nieco zakłopotana: – Przez te wszystkie lata już parę razy próbowałam i zawsze mi kałasznikow wychodził. No i Kingowi też wyszedł dreszczowiec pod tytułem „kryminał”, co nie znaczy, że nie świetny. Fascynuje mnie zwałaszcza sposób, w jaki buduje postacie swoich bohaterów – nawet tych z trzeciego planu. Trochę przypomina pracę nad rolą w teatrze – wydaje się, że autor zna życiorys, nawyki i słabości każdego gościa, który pojawia się na stronach jego książki choćby w jednym zdaniu. Tu nie ma NPC-ów, wszyscy są mięsiści, trójwymiarowi, konkretni. A sam King zasiewa w tobie niepewność i zaczynasz się podejrzliwie przypatrywać pani Jadzi z warzywniaka, nie wspominając nawet o Abdulu z pobliskiego kebabu.

Historia dochodzi do punktu kulminacyjnego, napięcie rośnie, nie mam czasu na pisanie głupot na blogach, ale jeszcze kilka zdań jakoś dam radę… Zaskoczyło mnie, że jeden z bohaterów Kinga czyta Lee Childa. Wprawdzie w paperbackowym wydaniu, ale zawsze to ciekawostka – zwłaszcza, że równolegle z cegłą Kinga czytałem sobie właśnie nowego Childa. Sprawa Osobista toczy się dla odmiany w Europie i czyta się znakomicie, w przeciwieństwie do Elity zabójców, ale chyba już znam powód. Tłumacz…

W tak zwanym „międzyczasie” usiłowałem odnależć przyjemność w lekturze powieści awanturniczej Za króla, Ojczyznę i garść złota Brzezińskiej i Wiśniewskiego, ale jej nie znalazłem i tytuł trafił na krótką półeczkę lektur niedokończonych, do których nie zamierzam wracać. Za to po pierwszych stronach House of Cards wydaje mi się, że będę zadowolony…

Obrazek pożyczyłem sobie ze strony www.mercedesforum.nl

4 myśli na temat “Pan King

Dodaj własny

  1. „Pan Mercedes” jest jedną z książek Kinga, którą mam na swojej liście do przeczytania. Ogólnie lubię tego autor,a jak i literaturę grozy – ten klimat, tajemnica, niewyjaśnione zdarzenia… I zgadzam się w zupełności – King mistrzowsko buduje postaci. każda ma swój charakter, życiorys – jakaś przeszłość, dzięki czemu możemy ją poznać i polubić, bądź nie. Bardzo mnie to ujmuje w twórczości „króla horroru”.
    Sama niedawno skończyłam czytać książkę jego autorstwa – „Cmętarz zwieżąt”, którego recenzję zamieszczę na swoim blogu w najbliższym czasie. Zapraszam w wolnej chwili do mnie.
    Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: