Do dna!

Nie pamiętam już smaku takich rarytasów z podstawówki… Jeśli etykiety nie kłamią, to na dzisiejszym rynku napoje tego typu długo by się nie utrzymały: cukru tyle, co kot napłakał, brak „witamin z grupy E”, design mocno hipsterski, termin przydatności żałośnie krótki. Może dlatego Wołomin miał kilku producentów takich boskich nektarów? Ciekawe są też nazwiska przedsiębiorców – znane w mieście do dziś. Czytaj dalej „Do dna!” →

Falstart

Wystarczyły mi dwa malowniczo pożółkłe drzewa na Huraganie żeby uznać, że to już ta słynna Złota Polska Jesień, że w Grabiczu z pewnością jest malowniczo, że trzeba już, natychmiast, póki pogoda i słońce – jechać i fotografować. W nocy z pewnością będzie przymrozek, wszystkie liście spadną i najdalej pojutrze będzie zima. Prosto po pracy śmignąłem ulubionymi ścieżkami wokół rezerwatu i… nic. Czytaj dalej „Falstart” →

Nieznośna lekkość bytu

Byłem przekonany, że nie stawię się na wernisażu, więc zdążyłem nieco wcześniej zapoznać się z pracami Kamila Melaniuka i Łukasza Urbańskiego, ale udało się – dotarłem. Frekwencja jak z zwykle w Fabryczce – komplet. Nie wszyscy zostali na koncerciku Trio plays Bossa & Jazz, ja też nie mogłem być do końca. Muzycy zawodowi, ale skład w wersji ekonomicznej nie bronił się moim zdaniem na dłuższą metę – po kilku utworach zaczyna brakować basisty, podkład perkusyjny z dyskietki robi się jakiś kwadratowy i mimo gładkich solówek skrzypka i pianisty całość zaczyna nieco nużyć… Czytaj dalej „Nieznośna lekkość bytu” →

Zażyj Asspirine, mospanie!

Przez chwilę myślałem, że po całym dniu słuchania łupania piłką o parkiet klepki mi się poprzestawiały, ale zdjęcia i filmy dowodzą, że jednak nie! Na remizowej, plenerowej scenie w Kobyłce skakała Asspirine, a pod sceną pląsało towarzystwo w kontuszach i pod szablą – o ponętnych białogłowach nawet nie wspominam. Przed nimi ostro dała czadu kapela The Real Gone Tones, szyjąca rasowe rockabilly z lat 50. z rasową wokalistką i świetnie wystylizowanymi – również muzycznie – grajkami.

Zupełna abstrakcja. Czytaj dalej „Zażyj Asspirine, mospanie!” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑