Do pracy poszedłem dziś nieco dłuższą drogą…
Far Cry Primal
Nie grałem w żadną poprzednią część Far Cry, więc nie mam sentymentu do tej serii. Ponoć Primal to taki bardziej żarcik, odskocznia od głównego tematu serii – i może właśnie dlatego zwrócił moją uwagę? Odstraszała tylko cena, ale jakaś jubileuszowa promocja Ubisoft spowodowała, że nie mogłem się oprzeć… Czytaj dalej „Far Cry Primal”
Black Hole: Escape
Jakoś mnie ta gra na pierwszy rzut oka nie zachwyciła, więc odleżała kilka lat gdzieś w katalogu „do zrobienia”. Wydawało mi się, że w temacie gier rozgrywanych na planszy 5×5 wszystko zostało już powiedziane i nie ma sensu wydziwiać, wymyślając jakieś nowe tytuły. I choć faktycznie Czarna dziura: ucieczka przypomina mocno Neutron, to z pewnością warto rozegrać kilka partyjek. Albo kilkanaście… Czytaj dalej „Black Hole: Escape”
Vernon Subutex (2)
Trudno cokolwiek napisać o drugiej części powieści Despentes bez spoilerowania… Tytułowy bohater schodzi w niej na drugi plan, właściwie częściej patrzymy na niego oczami innych, niż na świat jego oczami. Wszyscy go szukają – i znajdują, ale nie dlatego, że ma bezcenne kasety z wynurzeniami Bleacha. Odczuwają potrzebę zaopiekowania się nim, choć on sam wybiera życie kloszarda i absolutną wolność, spędzając całe dnie na gapieniu się w chmury. Czytaj dalej „Vernon Subutex (2)”
Teraz już wiem, gdzie podziały się wszystkie moje oswojone pająki…
Ciężko mi określić, który to rok: symbol na pocztówce wskazuje 1962, stempelek na jednej (bo mam dwie) 1962, a na drugiej – 1964. Pięćdziesiąt lat już w każdym razie minęło, a to miejsce nie zmienia się prawie wcale. Fakt, na fotce wygląda dziwnie, bo… nie ma samochodów. Dziś nie ma szans na takie zdjęcie!

Najnowsze komentarze