Black Hole: Escape

Jakoś mnie ta gra na pierwszy rzut oka nie zachwyciła, więc odleżała kilka lat gdzieś w katalogu „do zrobienia”. Wydawało mi się, że w temacie gier rozgrywanych na planszy 5×5 wszystko zostało już powiedziane i nie ma sensu wydziwiać, wymyślając jakieś nowe tytuły. I choć faktycznie Czarna dziura: ucieczka przypomina mocno Neutronto z pewnością warto rozegrać kilka partyjek. Albo kilkanaście… Czytaj dalej „Black Hole: Escape”

Six MaKING

Szachy Makarenki okazały się nieco zbyt skomplikowane, więc  József Dorsonczky postanowił je uprościć: zmniejszył planszę do rozmiaru 5×5, zrezygnował z jakiegokolwiek ustawienia początkowego, pozwolił nawet graczom na poruszanie się wieżami przeciwnika. Da się w to grać? Da się! Czytaj dalej „Six MaKING”

Szachy Gardnera

Szachy są przekombinowane jak formularz podatkowy, zawsze to będę powtarzał. Szachiści się oczywiście snobują, że to „królewska gra”, ale co mają mówić? Jakoś się trzeba bronić… Martin Gardner był chyba podobnego zdania, bo już w 1962 roku na łamach Scientific American zaproponował mini-szachy na najmniejszej chyba planszy – 5×5. Chciał chłopina uprościć rozgrywkę, ale chyba ździebko przesadził. Czytaj dalej „Szachy Gardnera”

Mixtour

Kiedyś miałem sporo pomysłów na proste planszówki. Wpadały mi do głowy jakieś pomysły na mechanikę, na reguły, dość ciekawe plansze. Zamknąłem właściwie tylko pomysł na Triles, bo później poznałem gry Dietera Steina i… uznałem jego wielkość. Czytaj dalej „Mixtour”

Yonmoque

Plansza nietypowa, ale prosta do wykonania – 5×5, pole centralne i cztery narożne, specjalnie oznaczone, są neutralne. Troszkę to przypomina planszę do Hnefatafl (Tablut), ale to raczej przypadek – gra pochodzi z Japonii, jej autorem jest Mitsuo Yamamoto. Czytaj dalej „Yonmoque”

Teeko

Rekwizyty do tej gry i ilość używanych przez graczy pionów mogą wzbudzić jedynie pogardliwe wzruszenie ramion – zwłaszcza u szachistów. Bo czego można się spodziewać po grze z użyciem planszy 5×5 i czerech pionów dla każdego z graczy? Cóż… Wszystko zależy od tych graczy. John Scarne miał przebłysk geniuszu, kiedy w 1955 roku wymyślił Teeko.

Czytaj dalej „Teeko”

Domina 4

Néstor Romeral Andrés jest autorem niewielkiej, kolorowej i szybkiej gry na planszy, którą łatwo wykonać w domowych warunkach – a przynajmniej mi się tak zdawało… 25 kwadratowych elementów pól w pięciu kolorach (po pięć sztuk) tworzy planszę. W każdej rozgrywce może ona wyglądać inaczej, zastrzeżenie jest tylko jedno: pola tego samego koloru nie mogą ze sobą sąsiadować. Warto ustalić, w jaki sposób ma powstawać plansza do każdej rozgrywki – czy przeciwnicy układają ją na zmianę przy kolejnych rozgrywkach, czy może raczej współtworzą, dokładając na zmianę losowo dobrane elementy. Czytaj dalej „Domina 4”

Coffee

Néstor Romeral Andrés ma na swoim koncie kilka udanych tytułów, ale Coffee z 2011 roku jest o tyle ciekawa, że w prosty sposób modyfikuje klasyczną regułę zwycięstwa: ileś tam pionów w linii. Ma też ciekawą cechę – można w nią grać zarówno na heksagonalnych, jak i tradycyjnych planszach w różnych rozmiarach, choć autor nie zaleca zbyt dużych… Czytaj dalej „Coffee”

Seega

Ludowa gra egipska, w którą grywano chętnie zwłaszcza w początkach XIX wieku. Najczęściej rozgrywa się ją na planszy 5×5, choć zaawansowani gracze mogą również spróbować zagrać na większych planszach: 7×7 lub nawet 9×9. Świetna rozrywka na plaży – planszę wystarczy narysować na piasku, znaleźć po 12 pionów dla każdego gracza i… grać. Czytaj dalej „Seega”

Neutron

Niewielka plansza wydaje się mocno ograniczać stopień trudności gry… Wbrew pozorom opracowany 1978 roku przez Roberta Krausa Neutron nie jest jednak grą dla dzieci.

Do gry potrzebna jest plansza 5×5, po pięć różniących się kolorami pionów dla graczy oraz jeden wyróżniony specjalnie pionek – neutron, który nie należy do żadnego z grających. Początkowe ustawienie pionów na zdjęciu. Czytaj dalej „Neutron”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑