Lubię takie spotkania – bez napinki i podziału na roczniki, na luzie, ale i na punkty. Poszło nam świetnie mimo braku kilku fajnych, ale kontuzjowanych dziewczyn i z przyjemnością obserwowałem „parkietowe cuda”, jak choćby fajną współpracę naszych doświadczonych „moherów” z totalną „surówą” (Magda, jeszcze raz gratuluję debiutu) czy śmiałą grę pod koszem Gandzi, która dotąd często zatrzymywała się w połowie obrotu i mamrotała tylko pod nosem jakieś „no bo… no ale…”. Podobało mi się i domagam się więcej! Kogo wyzywamy na pojedynek w przyszłym tygodniu? Czytaj dalej „Sparing z La Basketem”
Wszystkie barwy szarości
Jakoś tak się zrobiło… bezbarwnie? Chociaż, jeśli przyjrzeć się dokładniej… Czytaj dalej „Wszystkie barwy szarości”
Będzie jak nowe!
Żarcik, żarcik… Mam nadzieję, że nic się nie zmieni – a już na pewno nie klimat tego szczególnego miejsca. Właśnie zaczął się remont Muzeum Nałkowskich i pewnie potrwa ładnych parę tygodni. Będę zaglądał! Czytaj dalej „Będzie jak nowe!”

Najnowsze komentarze