Jeszcze tylko jedna zagadka w tym roku, czas więc przygotować statuetkę dla zwycięzcy. Zwyciężczyni? Sam już nie wiem po tej aferce z burmistrzą… Burmistrzynią? Panią burmistrz. Czytaj dalej „Detaliczna statuetka”
Rok się kończy… Przedostatnia zagadka – czekam na podanie precyzyjnej lokalizacji obiektu ze zdjęcia w komentarzu na blogu! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (22)”
Asspirine w Proximie
Mam świetną informację dla wołomińskich fanów rocka: kapela może zabrzmieć gorzej, niż na sali MDK. Serio. Czytaj dalej „Asspirine w Proximie”
Czekając na znak
Pewnie bym się tak nie wyrywał na ten spektakl gdybym wiedział, że jego scenariusz napisali młodziutcy aktorzy z Teatru przy Fabryczce. Na opłatkowym wieczorze w MDK było jeszcze sporo łakoci do pożarcia i mnóstwo tematów do obgadania… Nie wiedziałem, wyrwałem się – i nie żałuję. Czytaj dalej „Czekając na znak”
Weekly Photo Challenge: Twinkle
Miałem kilka pomysłów na tę edycję fotograficznego wyzwania – głównie zdjęcia nocne, ale w końcu zdecydowałem się na biżuterię Woytka. Z kilkunastu zdjęć wybrałem dwa, bo… nie jestem w stanie odrzucić jednego z nich. Bursztynowa świeca w pierścieniu wydaje się być trochę zbyt dosłowna, pierścionki najeżone kamieniami nieco zbyt mało świetliste… Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: Twinkle”
Zagadka z zeszłego tygodnia okazała się chyba za trudna, choć… mnie wydawała się bardzo prosta. Tym razem pewnie będzie odwrotnie! Jak zwykle czekam na odpowiedzi w komentarzach na blogu zawierające precyzyjną lokalizację obiektu ze zdjęcia. Powodzenia! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (21)”
Metamorfoza
Od początku sierpnia trwał remont jednego z najstarszych murowanych budynków w mieście – kaplicy z czerwonej cegły przy ul. Kościelnej. Pomimo dość nowoczesnego charakteru i kilku drobnych fuszerek wnętrze jest przyjemne i widne. Nie pamiętam go sprzed lat, ale wzruszenie kilku starszych pań, które zajrzały tam w czasie prac remontowych wskazuje, że to miejsce wciąż żyje w pamięci niektórych wołominiaków. Czytaj dalej „Metamorfoza”
Wydarte wakacje
Sam nie wiem, czy to przed podświadomą inspirację pracami Kate Hermelin, czy może jednak próba polubienia zimy mi nie wyszła i wciąż po cichu marzę o lecie? A może odbieram jakieś sygnały od kosmitów, jak bohaterowie Bliskich spotkań trzeciego stopnia, bo po prostu poczułem, że muszę to zrobić, teraz, zaraz, z papieru.
I zrobiłem. Czytaj dalej „Wydarte wakacje”
Nic już nie odbierze Monice zwycięstwa w detalicznym konkursie, ale jest poniedziałek – musi być zagadka! Muszę przypominać, że odpowiedzi na blogu…? Chyba nie… Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (20)”
To idzie młodość!
Nie przypuszczałem, że będę miał tyle radochy z tego turnieju – spodziewałem się raczej zwykłego, fotograficznego maratonu na OSiRze w towarzystwie biegających baz ładu za piłką rozkrzyczanych trzynastolatek. Na szczęście się myliłem. Czytaj dalej „To idzie młodość!”

Najnowsze komentarze