Dotychczas miałem z muzyką gospel jak najlepsze doświadczenia – nieco krępujące, bo budzi ona we mnie silne wzruszenie, ale jak najbardziej pozytywne. Po wczorajszym koncercie Gospelrain wiele sobie obiecywałem i usiłowałem odnaleźć te same emocje, co kilkanaście lat temu na koncertach w kościele na Kurkowej, ale nie znalazłem nawet ich śladu. I ni cholery nie mogę dojść – dlaczego? Czytaj dalej „Bez emocji”
Mały Dziennik, nr 106, 31 sierpnia 1935
To zadziwiające, jak bardzo utkwił mi w pamięci frazes któregoś z lokalnych aktywistów, że Wołomin był zawsze prawicowy… Nie pamiętam, kto wygłosił tę światłą myśl, parę lat już minęło, ale to mało ważne – nie znajduję potwierdzenia tych słów w wycinkach z przedwojennej prasy. Być może tendencyjnie wybieram tytuły? Raczej nie, w końcu nie mam w tym żadnego interesu. A może źle rozumiem słowo „prawicowy”?
Wołomin jest chyba nieco starszy…
Ziemia Lubelska R.12, nr 321 (28 czerwca 1917)
Wszelkie materiały informacyjne podają, że Wołomin uzyskał prawa miejskie 4 lutego 1919 roku i do dziś wydawało mi się, że mamy sporo czasu na przygotowanie hucznej imprezki urodzinowej. Mina mi jednak trochę zrzedła po tej krótkiej notce prasowej… Czytaj dalej „Wołomin jest chyba nieco starszy…”
Rozdarty
Dziś czułem się członkiem dwóch zespołów, dwóch rywalizujących drużyn. To bardzo dziwne uczucie, kiedy te ekipy rywalizują – nawet tak „na niby”, dla zabawy. Nie wiedziałem, komu mam kibicować… Nic więcej nie mogę powiedzieć, obiecałem zachować milczenie!
Memoriał po raz piąty
Minęły dwa lata od mojego ostatniego marudzenia o stanie obiektów OSiR-u i nie chce mi się znów powtarzać tych samych historii… Doszła jedna nowa – kiedy jeden koleżka usłyszał moje biadolenia o potrzebie budowy nowej hali sportowo-widowiskowej, wyskoczył z hasłem: przecież OSiR ma już halę, więc po co nowa? Niewiele myśląc (jak to ja) odparowałem: przecież miałeś sprawnego Golfa, po co kupiłeś nową furę w zeszłym roku? Memoriał oczywiście trwa, mecze się odbywają, cztery reprezentacje narodowe korzystają z dwóch szatni z prysznicami. Nieliczni kibice znaleźli sobie kilka miejsc na trybunach, z których widać większą część boiska, a czasem nawet tablicę wyników. Znów się przypieprzam… Czytaj dalej „Memoriał po raz piąty”
Jubel za dychę na łeb
Dwóch Piotrów urządziło wczoraj w eMDeKowskiej kawiarence urodziny. Znam obydwu, więc nie wypadało nie przyjść… Czytaj dalej „Jubel za dychę na łeb”
Taki to, proszę państwa, mieliśmy PR w latach trzydziestych… Czytaj dalej „Cham w hamaku”

Najnowsze komentarze