Bez emocji

Dotychczas miałem z muzyką gospel jak najlepsze doświadczenia – nieco krępujące, bo budzi ona we mnie silne wzruszenie, ale jak najbardziej pozytywne. Po wczorajszym koncercie Gospelrain wiele sobie obiecywałem i usiłowałem odnaleźć te same emocje, co kilkanaście lat temu na koncertach w kościele na Kurkowej, ale nie znalazłem nawet ich śladu. I ni cholery nie mogę dojść – dlaczego? Czytaj dalej „Bez emocji”

Mały Dziennik, nr 106, 31 sierpnia 1935

To zadziwiające, jak bardzo utkwił mi w pamięci frazes któregoś z lokalnych aktywistów, że Wołomin był zawsze prawicowy… Nie pamiętam, kto wygłosił tę światłą myśl, parę lat już minęło, ale to mało ważne – nie znajduję potwierdzenia tych słów w wycinkach z przedwojennej prasy. Być może tendencyjnie wybieram tytuły? Raczej nie, w końcu nie mam w tym żadnego interesu. A może źle rozumiem słowo „prawicowy”?

 

Rozdarty

Dziś czułem się członkiem dwóch zespołów, dwóch rywalizujących drużyn. To bardzo dziwne uczucie, kiedy te ekipy rywalizują – nawet tak „na niby”, dla zabawy. Nie wiedziałem, komu mam kibicować… Nic więcej nie mogę powiedzieć, obiecałem zachować milczenie!

Memoriał po raz piąty

Minęły dwa lata od mojego ostatniego marudzenia o stanie obiektów OSiR-u i nie chce mi się znów powtarzać tych samych historii… Doszła jedna nowa – kiedy jeden koleżka usłyszał moje biadolenia o potrzebie budowy nowej hali sportowo-widowiskowej, wyskoczył z hasłem: przecież OSiR ma już halę, więc po co nowa? Niewiele myśląc (jak to ja) odparowałem: przecież miałeś sprawnego Golfa, po co kupiłeś nową furę w zeszłym roku? Memoriał oczywiście trwa, mecze się odbywają, cztery reprezentacje narodowe korzystają z dwóch szatni z prysznicami. Nieliczni kibice znaleźli sobie kilka miejsc na trybunach, z których widać większą część boiska, a czasem nawet tablicę wyników. Znów się przypieprzam… Czytaj dalej „Memoriał po raz piąty”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑