Chyba w ciągu dwóch dni zniknęła stara poczekalnia i kasy biletowe na stacji kolejowej… Nie załapałem się na początek wyburzenia, końcówki też nie widziałem – rano dach stał jeszcze na kilku filarach, ale koło 17:00 została już z niego tylko kupka gruzu… Idzie nowe!