Piwoszem już raczej nie zostanę, ale jeśli już mam pić piwo, to tylko lokalne. Jarek – mocno ściskam kciuki! Czytaj dalej „Kotłownia, słucham!”
Sporo wyzwań i zadań, więc różne społeczne działania poszły nieco w odstawkę. Rzadziej wrzucam coś na dawny.pl, ale w czerwcu mam zamiar to zmienić i nadrobić zaległości – zwłaszcza, że w łapki wpadają mi różne cudeńka. Czytaj dalej „Strajk w hucie Vitrum”
A może jednak…?
Wciąż uważam, że dirtpark był wysoce chybioną, kosztowną inwestycją dla bardzo wąskiej grupy zainteresowanych odbiorców, że kontuzyjność tej formy zabawy jest zbyt wysoka, żeby budując obiekty dla rowerowych freaków brać odpowiedzialność za ich wypadki i urazy, ale… może chociaż skatepark? Taki malutki…? Jest na co popatrzeć, chętnych do rozwijania umiejętności też pewnie nie zabraknie… Póki co – improwizują. Czytaj dalej „A może jednak…?”
Detaliczny Wołomin (45)
Dziś taka niewinna zagadka :) Przypominam też, że numer 43 pozostał nieodgadnięty i dziś ma wartość 15 punktów, więc warto się rozejrzeć. Oczywiście odpowiedzi tylko w komentarzach na blogu, obowiązuje jednopunktowa kara za nietrafne strzały.
Imię dla kamienia
Długo czekał na swój dzień, ale dziś został oficjalnie „oddany do użytku” w obecności tych, którzy wystarali się dla niego o odpowiednie miejsce i oprawę. Tłumy turystów mu, póki co, nie grożą, ale może wkrótce, po odpowiednim oznaczeniu leśnych duktów dla spacerowiczów i biegaczy to miejsce będzie bardziej rozpoznawalne. Czytaj dalej „Imię dla kamienia”
Do kolekcji
Samorządowcy już chyba zakończyli uroczystość przyznawania medali i odznaczeń, która odbywała się dziś w MDK. Cieszę się, że symbolem lokalnej samorządności stał się Henryk Konstanty Woyciechowski, którego podobizna ozdabia wręczane dziś statuetki, ale mam też inny powód do radości – o kolejny medal wzbogaciła się moja kolekcja „wołominaliów”. Czytaj dalej „Do kolekcji”
Spory ten dzisiejszy detalik, ale oczywiście zasady bez zmian: odgadniętą lokalizację przedstawionego obiektu należy podać w komentarzu na blogu. Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (44)”
Śniadanie na pełnym spontanie
Gdyby nie Oho, to bym pewnie przegapił tę imprezkę, ale on domagał się ode mnie na facebooku tortu. Upiec nie zdążyłem, a kupić udało się tylko tartę z truskawkami, ale co to za różnica? Mniej ważne, co się wcina – ważne, w jakim towarzystwie, a na Śniadaniach Mistrzów towarzystwo jest zawsze wyborne! Czytaj dalej „Śniadanie na pełnym spontanie”
My wybieramy śmerć
Teatr niestety bezlitośnie obnaża wszelkie niedostatki: scenariusza, warsztatowe, techniczne, aktorskie, ale z drugiej strony teatr amatorski broni się autentycznością, zaangażowaniem i pasją. Chyba skutecznie, bo fabryczkowa publiczność nie szczędziła braw. Czytaj dalej „My wybieramy śmerć”
Bombowo!
Najpierw myślałem że to jakieś ćwiczenia, ale szybko okazało się, że się myliłem. Bardzo. Jakiś dowcipniś zadzwonił do urzędu miasta z informacją, że jest w nim bomba. I była. Czytaj dalej „Bombowo!”

Najnowsze komentarze