Długo czekał na swój dzień, ale dziś został oficjalnie „oddany do użytku” w obecności tych, którzy wystarali się dla niego o odpowiednie miejsce i oprawę. Tłumy turystów mu, póki co, nie grożą, ale może wkrótce, po odpowiednim oznaczeniu leśnych duktów dla spacerowiczów i biegaczy to miejsce będzie bardziej rozpoznawalne. 

Olbrzymi głaz narzutowy to kolejny pomnik przyrody na naszym terenie. W pobliżu leśniczówki od lat spoczywa głaz Edmund, który swoje imię otrzymał dla upamiętnienia Edmunda Nurkiewicza, pomysłodawcy utworzenia rezerwatu Grabicz. Gigant przy Granicznej nieoficjalnie ochrzczono imieniem Henryk, dla upamiętnienia ojca naszego miasta – Henryka Konstantego Woyciechowskiego.

Przyjmie się?