Nadchodzi „nieuchronnie”

Po „kobiecej” wystawie Krzyśka narodził się pomysł, żeby kontynuować cykl wystaw fotograficznych nie zmieniając warunków technicznych, a więc 21 prac w formacie 50×50 musi wyczerpać temat. Żeby nie komplikować sprawy i utrzymać poziom kolejny autor typuje i namawia następnego, pomaga mu wybrać temat i konkretne prace oraz wspiera w przygotowaniach wernisażu, po czym go otwiera. Autorem wytypowanym do drugiej wystawy w cyklu „21²” jest Stanisław Drężek. Czytaj dalej „Nadchodzi „nieuchronnie””

Szczęście Frania

No proszę – jak się trochę poskrobie, to cudeńka można znaleźć! Mógłbym pewnie próbować dorabiać ideologię, że nie tylko ostatnio, ale i zaraz po wojnie w Wołominie teatr szanowano, ale pewnie nikt by mi w to nie uwierzył. Kino „Bałtyk” to późniejszy „Hel”, który jakiś czas potem stał się Ośrodkiem Propagandy i Kultury, a jeszcze później – Biblioteką Pedagogiczną. Dziś w trudnych warunkach trenują tam zawodnicy Renaty Naczaj, a czasem kręci się jakieś teledyski…  Czytaj dalej „Szczęście Frania”

Siedemnaście mgnień pięści

Nie wiem, który to już raz kręcę się koło Grand Prix w Walce Wręcz i Grapplingu… Dwunasty? Jakoś tak… Zmieniają się zawodnicy, startujące kluby, ekipa organizacyjna, nawet miejsca organizowania turnieju, ale jest też kilka stałych elementów: emocje, adrenalina, „ciocia Renia”, Ewa, Oskar. Siedemnasty raz za nami i mam nadzieję, że przyszłoroczną „osiemnastkę” obejdziemy hucznie! Czytaj dalej „Siedemnaście mgnień pięści”

„Półkownik” Oskar

Może nie jest to jakiś rekord odwlekania premiery, ale siedem lat to jednak sporo. Sensacji nie będzie, bo nie jest to również perła kinematografii, po prostu musiałem wtedy zarejestrować spektakl teatru Wprost, żeby mogli się zgłosić na jakiś przegląd czy konkurs… Długo nie mogłem się dorwać do tego materiału, ale w końcu się udało. Mam nadzieję, że aktorzy nie będą mi mieli za złe? Czytaj dalej „„Półkownik” Oskar”

Niespotykane!

Dziś próżno szukać w mediach takich wyjaśnień – każdy wypina pierś do orderów, choćby jedyną jego zasługą było to, że nie przeszkadzał innym. Jak to się stało, że przed wojną jakoś łatwiej było o takie postawy? Może Ziemkiewicz w Polactwie ma jednak rację twierdząc, że nasi porządni, uczciwi i wrażliwi rodacy w przeszłości młodo oddawali swe życie w kolejnych powstaniach i narodowych zrywach, a przetrwali je tylko cwaniacy, których to potomkami w większości jesteśmy? Czytaj dalej „Niespotykane!”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑