Kaplica przy Kościelnej to jeden z najstarszych murowanych budynków w mieście, w dodatku zachowany w świetnym stanie. Pochodzi z pierwszych lat XX wieku i wprawdzie przeszła kilka drobnych przeróbek, służyła różnym parafialnym celom i od jakiegoś czasu stoi nieużywana, ale warto było zainwestować w nią pieniądze i czas, aby znów cieszyła oko i przypominała, że Wołomin to nie Nowa Huta i kawałek historii ma. Czytaj dalej „Kwiatek do kożucha”
Całkiem miło…
Jakaż to przesyłka mogła na mnie czekać w Urzędzie Miejskim? Nie od Urzędu (to dopiero byłby szok!) ale właśnie przesłana dla mnie na Ogrodową? Otóż kilka publikacji i podziękowania z Muzeum Historii Żydów Polskich. Zapewne po sezonie Muzeum rozesłało takich paczek kilkadziesiąt, ale i tak miło, że ktoś pamięta. Czytaj dalej „Całkiem miło…”
Chyba tydzień temu nie było jednak tak łatwo, jak mi się wydawało… Dziś nie powinno być żadnych problemów – pierwsza odpowiedź udzielona na blogu wygrywa! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (12)”
bezGRZECH
Mogło mnie tam nie być – wydarzenia organizowane przez klub, który kojarzyłem raczej z tańcem na rurce i fitnessem umykają raczej mojej uwadze. Na szczęście Kuba szarpnął się na obszerne SMS-y do znajomych, więc poszedłem – mam blisko, jakieś 300 metrów. LAS pod lasem, na Wołomińskiej. Czytaj dalej „bezGRZECH”
Jeszcze tydzień…
Piłkarze już kopią, siatkarze odbijają, koszykarki… no cóż – na razie się obijają. Oczywiście trenują w pocie czoła, ale rozgrywki jeszcze nie ruszyły, więc choć weekendy mam coraz bardziej obłożone pracą, to emocji niewiele. Jeszcze tydzień, potem się zacznie! Czytaj dalej „Jeszcze tydzień…”
Koniec kina Kultura?
Stało się – wyprostowano wszystkie formalności, uzgodniono prawa własności i… kino poszło „pod młotek”. Jutro wyjaśni się, czy zmieniło właściciela, czy też będzie wystawione na sprzedaż ponownie. Może to trwać latami, bo w Polsce wiele lokali tego typu czeka na nowego właściciela, jednak chyba żaden z nich nie pozostaje kinem: najczęściej kończą jako sieciowe spożywczaki. Czytaj dalej „Koniec kina Kultura?”
Piękna jesień za oknami, być może to ostatni taki dzień w tym roku, więc zagadka łatwiutka – bo ostatnio chyba przesadziłem… Gdzie sfotografowałem ten detal? Czekam na odpowiedzi w komentarzach na blogu!
Betonowy park
Jak zwykle przy okazji, po drodze, właściwie bez zsiadania z roweru – kilka jesiennych fotek. Podziwiam, zachwycam się, ale wciąż nie daje mi spokoju myśl o dziwnych wydarzeniach wokół miejsca dla mnie magicznego: Muzeum Nałkowskich. Czytaj dalej „Betonowy park”
Japońska Szansa
Bezskutecznie wybierałem się na czwartkową nasiadówkę do „Szansy” już dwa razy, dziś nie mogłem odpuścić – miało być o Japonii, a mnie ten temat dość interesuje. No i na bogato – z krótkim pokazem „obsługi katany”, herbatką i (co najważniejsze) domowym ciastem. Było nastrojowo, a więc ciemno jak u… samuraja pod hakamą, więc zdjęcia mocno takie sobie. Czytaj dalej „Japońska Szansa”
Zbyt łatwe to wszystko, zbyt oczywiste… Tym razem będzie chyba znacznie trudniej – zapewne dzisiejsza zagadka dołączy do tej nierozwiązanej z numerem szóstym! W konkursie liczą się oczywiście odpowiedzi udzielone w komentarzu na blogu! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (10)”

Najnowsze komentarze