Szacun, Szymon!

Przyłapałem się na tym, że wyczekuję kolejnego odcinka Wołomińskiej Kroniki Filmowej… Szymon robi naprawdę świetną robotę – jeśli jeszcze zdecyduje się na krótsze, monotematyczne odcinki i zwiększy dzięki temu częstotliwość, to będzie pełnia szczęścia!

Pif-paf. Mocna rzecz!

Kiedy teatr Wprost kończył swoją sceniczną działalność byłem przekonany, że takich emocji w amatorskim teatrze już nie doświadczę, że sytuacja była wyjątkowa i niepowtarzalna. Dobrze się czułem z tymi dzieciakami, obserwowanie ich pracy, przygotowań i postępów było niezwykle pouczające. Najwspanialsze było to, że kiedy gasły światła – zaczynała się magia… Znałem przecież scenariusz, warsztat i aktorów, ale śmierć Oskara zawsze mnie wzruszała. Dziś te emocje wróciły. Czytaj dalej „Pif-paf. Mocna rzecz!”

Przebrała się miarka!

Mieszkańcy Lipin Starych (ale nie tylko oni) uznali, że czas pokazać swoje niezadowolenie z decyzji podejmowanych przez burmistrza, radnych i urzędników w Wołominie. O siódmej rano wystartowali z parkingu w okolicach wysypiska i w eskorcie policji w ciągu dwóch godzin dotarli pod siedzibę Urzędu Miasta. Po długich nawoływaniach pod oknami magistratu doczekali się wiceburmistrza.  Czytaj dalej „Przebrała się miarka!”

Skansen

Po raz trzeci w Wołominie odbywa się memoriał Małgorzaty Dydek i po raz trzeci słyszę ten sam dowcip, który nigdy nie był śmieszny: może by na wjeździe do Ośrodka Sportu postawić tablicę z napisem „Skansen”? Tylko na te trzy dni… Zespołom z Niemiec, Ukrainy i Łotwy powiemy, że na co dzień przychodzą tu wycieczki, że mecze rozgrywamy tylko przy wyjątkowych okazjach. Uwierzą, mogę się założyć. Czytaj dalej „Skansen”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑