Biafro na skoczni

„Pan teraz ma relaks”, jak powiedział windziarz do Ochódzkiego w kultowym Misiu. Chciałoby się… Przybyliśmy do „Skoczni” lekko spóźnieni ale okazało się, że nie popląsamy sobie beztrosko na oleckiej plaży, bo końcówka mocy zakończyła żywot. Daliśmy sympatycznym kolegom drugą szansę dwie godziny później – skorzystali i zagrali, ale z kolei my nie mogliśmy za długo posiedzieć. Czytaj dalej „Biafro na skoczni”

Nic nowego

Nie chce mi się pisać o tym, ze zachowania typu „mama Madzi” nie są niczym nowym. Nie mam ochoty roztrząsać tematu „bezwzględnej ochrony życia” promowanej w naszej okolicy nieco na siłę. Z żalem stwierdzam, że tabloidowe podejście do newsów istniało w prasie już sto lat temu, zanim zaczęto w niej drukować zdjęcia. Czytaj dalej „Nic nowego”

Nie lubię

Od dziecka źle znosiłem podróże. W samochodzie czułem się fatalnie, o autobusach nawet nie chciałem słuchać, nieco lepiej było w tramwajach czy kolejce WKD, stosunkowo dobrze jeździło mi się pociągami – odczuwałem to tylko tylko jeszcze przez kilka godzin po podróży. Dziś jest znacznie lepiej, ale i tak ich unikam. Czytaj dalej „Nie lubię”

Di End

Reguły tej gry dostałem kiedyś mailem od jej autora, Miłosza Mellera i… wzruszyłem tylko ramionami. W pierwszej chwili nie wydają się szczególnie intrygujące, jednak po rozstawieniu pionków na planszy i wykonaniu kilku pierwszych ruchów zaczyna się zabawa! Czytaj dalej „Di End”

Six

Jeśli komuś przypadła do gustu gra Hexade, to również Six powinno być interesujące – tym bardziej, że jest zdecydowanie bardziej przenośne, wręcz kieszonkowe. W okresie wakacji jest to cecha nie do przecenienia… Czytaj dalej „Six”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑